Narzekanie na polityków (a czemu nie na korpo??) to kolejna już „PRZECZY-pospolita” sprzeczna.
Każdy w zas. „świń-dyferentyzm”, kwik narzekania – w polackim wydaniu, jest na tyle niepraktyczny, masochistyczny, taka prawicowość WULGARNIE idealistyczna.
Adam Wielomski jako wentyl systemu z pewnością rozleniwia was. I to bardzo.
Już słynny działacz, ten co ostatnimi czasy krzykliwie was pouczał,ten wyraźnie ukraiński tylko udaje że nie – jest mniej defetystyczny niż senny rytm Adama Wielomskiego, „elity”. Klauzule pozwu właściwego stosuje się.
Co z tego, że taki „filozof” jak deskrybowany nie kopiuje jak Sumliński – SKORO AW hybrydyzuje (nieczyście) swoje „nurty” (rzecznik-wodnik....)
Jak widać, nie do końca ważne z kim się zadają... ważny raczej poziom hybrydyzacji, jaki „czerwoni aktorzy” przeciągają.
Te korporacje literaturowe (taki wstyd... naprawdę...!!) nie służą wam. Dla sado-masochistów, kolejny megafon uliczny to tylko pożywka cierpienia (bowiem np. klimatyczno-akustycznego).
To działanie warunkuje pamięć. W trakcie pisania tego wpisu, przypomniałem sobie, jak się on ten 2. nazywa. Andrzej Poneta.
Sposobem na dobrą pamięć nie jest Harry Lorayne marki „Sekrety superpamięci”, TYLKO ODCHAOSOWYWANIE WNĘTRZA (po prostu duchowość!!!!). Pierwsze Twierdzenie Kurta Goedla stosuje się odpowiednio.
Robert Bąkiewicz – przypomniałem sobie i tego n-tego. Takich macie patriotów – składową Pierwszego Goedla bywa tzw. teoria modeli... .
Matematyka systemów sformalizowanych, formalnych. Dużo chaosu, hałasu (=> arytmetyka) nie służy modelowości sprawy kraju.
No comments:
Post a Comment