Europejski Trybunał Sprawiedliwości a szwindle „adymaniestracji”
A więc korupcja „„może”” się dziać. Wodnik, „trawnik”, rzecznik, rozwodnik...
To co dobrego to (nieco bo selektywnie) od BRICS – wątpliwe że od Unii. Unia Europejska natomiast to taka alter-Ameryka, niby tak dba o prawa (ogólnie i szczególnie...) – a skorumpowana cała żąda co ma biurokracją wypunktowane (fachowo niektórzy pechowcy zwykli to zwać enumeracją, notabene jakby od „RAT” - ang. szczur). KURKA na raty parabanki.