YAHwism, Niebocentryzm (wklęsła Ziemia – Concave Earth), #Skycentrism, BLENDER & LuxCore Render, *physical* absurd of #Copernican Revolution explained, the inside Earth / geocosmos, basics of spirituality, #Jewishness (JeWsus, Holy Spirit Shikainyah, protestant÷catholic critic), computer programming, Python scripts, C++, astrophotography, science, physics, web aggregation, computer graphics, analysis, fact checking, some politics and economics blogging, skies, moonscape,IT
NC - SC
◇◇◇◇◇ REMARK – THIS IS NOT MY MAIN BLOG ◇◇◇◇◇◇
The Better Blog Version is ON WORDPRESS *****To jest blog pomocniczy. Podstawowy jest tu (link trzeba przekopiować): ****
https://tradycyjnyyahwista.wordpress.com/
STRUKTURA STRONY:•Wordpress blog zasadniczy, NOWOŚĆ: INDEKS A...Z. Bogate menu, galerie, *AKTUALIZACJE*, ŹRÓDŁA! •Blogger to blog pomocniczy – notatki, też komentarz itp. •YT – playlisty (aż z kilkanaście, PL i ENG.), WYCINKI - FRAGMENTY •Rumble – filmiki, filmy i WYCINKI, Dżek •JustPaste – pozostałe materiały i notatki, koment.
Search This Blog
Showing posts with label odnowienie. Show all posts
Showing posts with label odnowienie. Show all posts
Saturday, March 14, 2020
Monday, February 17, 2020
Systemowa Intronizacja niełatwa -- naiwność ledwo (sic...) bierzmowanych...
Naiwność ledwo (sic...) bierzmowanych katolików nie zna granic
Ledwo w znaczeniu trudności wewnętrznych a nie zewnętrznych(formalnych, urzędowych, pieniężnych)
Wierzą bardziej w ludzi niż w Ducha Świętego
Nie tolerują „nieznajomych” przecież, prostakiDucha bez rytmicznej muzyki nie chcą
Ani ADORACJI NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU W CISZY -
bezcześciciele-- owieczki
Prosty a prostak
Prosty może być naukowiec (ale n i e „jeszcze prostszy”:-) - co mnie obchodzi jeśli Einstein był ateistą)
Yahoshua był prosty mimo że było w Piśmie że wygonił siłą
fizyczną ludzi w obrębie świątynnym.
Prostak to gbur, niekulturalny, niemiłosierny, mściwy, chamski,
wulgarny, nieopanowany, świnia, bez wyczucia komunikacyjnego –
agresją (nie czepiajcie się drobnych stylów pozornej ironii
tekstu).
Oglądałem ten widok w pewnej kałuży wg nich
Maryjny
- dla światłego człowieka nic nie może przypomnieć onkatolickiego. Takie sytuacje są codziennością w świecie katolików
nie posiadających duchowości apostolskiej.
W ich objawieniach pisało że Polska jest pod
niewolą
A oni twierdzą dziecięco że szybko intronizująpolitycznie Yahoshua ha
Mashiyah .
Do polityki to trzeba mieć
głowę w Chmurze, Bożej (mówię szanowni wypatrywacze złego –
poważnie).
Różnica między wypatrywaniem, chceniem a
przewidywaniem
Wypatrywanie jest szukaniem (w umyśle & woli &uczuciach)
Chcenie jest szukaniem ale takim z realizacją
Przewidywanie jest stanem umysłu (=analizy, wnioskowania,
wyobraźni, myślenia, pamięci) bardziej niż woli
Teraz twierdzą nawet że przy Giewoncie polskim
jest znak ręki Bożej
Z tego co mi śmiem wiedzieć byli w epoce StaregoTestamentu tzw. giganci – synowie diabłów z kobietami – i to
mogą być ich kolejne podobizny skalne historyczne.
Polacy swój własny język mają
A nie tyle zatem język Nieba
W/w zatem oznacza myślenie uporządkowanej
rozumem intuicji a nie tyle podkreślenie retoryczno-emocjonane
Po co ozdobniki jak rozum ale oświecony wiarą wystarczyPolak typowy lubi retorykę zamiast logikę, lubi się wykłócać,
przegadywać i przygadywać
Polak do bitki i wypitki
Objawienia katolickie nic nie mówią nadal o tym jakoby spadłailość spożywanego przez narodowych Polaków etanolu
albo ilość przemocy domowej
Na tle ateistycznym oraz także na tle religijnymPrzeciwnie...
Każą garstce (niewielkiej ilości) zachowywać DekalogPonieważ go n i e zachowują
Intronizacja jeśli, gdy, kiedy
Czyli wszystko warunkowe, nieabsolutne, niepewneilościowo-subterytorialnie w Polsce krajowej (pomijam polonię –
rozproszonych „uciekinierów”)
Intronizacja nie warunkuje tajemniczej
chwalebności grupy Polaków
Lecz od-strony zewnętrznej jest jedynie aktem
polityczno-religijnym
-strony wewnętrznej jest jedynie stanem serca, duszy i
Ducha Świętości
Czyli strony wewnętrznej i zewnętrznej
Intronizacji nie da się ot tak połączyć
Chyba po Paruzji za 25 lat z La Salette (p o tzw.tysiącletnim królestwie z księgi Ap św Jana)
Jest podział na Intronizację wg ciała i wg
Ducha
Taki rozdział jak w listach św Pawła
Objawienia Nazywaj Mnie Królową Polski
Wniebowziętą
-Bo niektórzyPolacy ( w tym ja piszący niniejszego wideobloga ) już
intronizowali Mesjasza Zbawiciela.
To nie znaczy że politycy szybko tak postąpią w rządzie czy
samorządach.
Poza tym Shikainyah Jest Królową Nieba…
Zapraszam na bloga do (mądrej) dyskusji nie
chcąc żadnych pieniędzy
Bóg zapłaci jak apostołom (darmo dostaliście, darmodawajcie…).
Teraz Wielki Ucisk => JAHWEH
może pomnażać pożywienie itp.
http://px02195.blogspot.com/
Nie jestem Starozakonnym, Ukraińcem, Rosjaninem
ani Niemcem ani Amerykaninem ani sprzymierzeńcem EU/ONZ
Trzeba zmądrzeć a nie szukać na różne sposoby militariów in i e oczekiwać
w tym też wojny
hybrydowej
Nie-oczekiwać nie implikuje nie
widzieć
Dziecimłodsze tak robią gdy zasłaniają oczy myśląc że wtedy
zdarzenia niekorzystnego już nie ma (naiwność, myślenie magiczne,
niedojrzałość, marzycielstwo, naiwność,
głupota, fałsz myślenia).
Oczywiście Bóg wysłuchuje Matkę Bożą
Ale nie od razu (jak sami katolicy wiecie przecież zdoświadczeń i przeżyć dotyczących modlitw – przy retrospekcji
– wglądzie w swoją historię „życia”).
Wielki ucisk jest waszym życiem
A jesteście tak naiwni, ślepi by go ciągle oglądać (także wtelewizji <=> obrazie Bestii z Apokalipsy janowej)
Cwaniaki – ohyda spustoszenia była już dłużej
niż trzy i pół roku
W pewnych krajach (nie Polsce) zmodyfikowano dość dawno jużsłowa Konsekracji, źródło sobie znajdźcie aby się nie
rozleniwić
Nie bądźmy arbitralnymi czytaczami Biblii ale mądrymi w Duchu
Słowa Bożego.
W Polsce to mamy księży którzy nie wiadomo czy
w ogóle mają intencję Konsekracyi
Jak nie zechce bo jest ateistą, masonem etc. (księdzem złejwoli ogólnie)i to Przeistoczenie nie zachodzi, słowa formuły/formy
same nie wystarczą gdy brakuje Ducha Świętości gdyż wtedy to są
puste litery tylko bez dobrej mocy sprawczej (jak u faryzeuszy).
U ks. Natanka było powiedziane przez prorokinię
A. J.
Że odbudowa kościołapotrwa całe lata (więc
nie zrobią pięknej Intronizacji w kep).
Że
trzeba utworzyć
Kościół widzialny od nowa zamiast (próbować) go „naprawiać”
(przekonywać próbując
ewangelizować).
Polska to nie była wyjątkiem,
nie została
wyszczególnina
Owieczki kościelne k
a t o l i c k i e – wg
tych objawień to
-wtórni poganie
-najwięksi ignoranci ze
wszystkich religii świata
-niecierpliwi, nieczyści
płciowo, walczący wewnętrznie we
własnej duszy przeciw sobie
-traktujący
Ducha Bożego jak niezrozumiałego, niepojętego, nieoczywistego
-faryzeusze
współcześni są tysiąckroć gorsi od
tych 2 tysiąclecia temu [zatem owieczki niby nie przejęły wiele od
nich złego na liturgii?]
Choćby było konklawe w Licheniu
To Polak w zagrodzie „równy” wojewodzie.Trochę powiązane jest z tym to że JP II integrował się
religijnie z islamitami, co nie podobało się naszemu Abba
Niebieskiemu.
Muszą przyjść Arabowie/Ukraińcy/Żydzi i to wyregulować.
Friday, February 14, 2020
Operacyjność względem RP (Intronizacja polityczna)
Napięcie polsko-polskie i polsko-ukraińskie - starategiczne mądrości obronne i metody niehybrydowe
Wednesday, February 12, 2020
Stan Polski a rozbieżności Intronizacji
Dla zjadaczy chleba, etanolopijców, sprawców przemocy domowej i pracowniczej
Wednesday, October 2, 2019
Znam jako tako Izajasza
Jakieś nieścisłe miksowanie nadziei z myśleniem i zbawieniem
Chyba że x. Natanek to zmieni, na Ducha Św. b.r. ma w planie kolejną żertwę
2019-1994 = 25 lat
"To - Ja wam mówię - teraz!"
Bóg jest hojny w dopuszczaniu cierpienia i zgonu fiz. .
Dla Boga każdy czas to jest teraz - jakie jest "okno" czasowe na to? Nigdzie nie pisze w Biblii że już przed pochwyceniem grupa ludzi będzie zbiorowo dozbawiona ANI NAWET ŻE BĘDZIE WIDZIAŁA SWOJE ZBAWIENIE ZNACZNIE BARDZIEJ NIŻ NIE WIDZIAŁA GO bo "już zostaliśmy zbawieni" ale nie znaczy to że w ogóle za "życia" lub szybko ujrzymy. Św. Faustyna mówiła że dusza nie widzi obecności Boga a nie napisała że szybko można do tego stanu uprosić zakończenie jego.
Vassula Ryden miała że niby szybko ale jednak nie znaczy to że dla kaźdego jej czytelnika.
Pochwycenie jest *ucieczką* w środek ziemi NC.
"Nie doznacie zawstydzenia ni hańby po wszystkie wieki."
Dopiero jak otrzymacie ogromną hańbę wykańczającą (tak jak mieszkanie się w remoncie wykańcza, zakańcza) to po niej nie dostaniecie żadnej.
"Zbierzcie się i wyjdźcie, przystąpcie wszyscy"
to znaczy że trzeba się a. chować najlepiej w góry ponieważ: "wyjdźcie" - albo b. umierać fiz. - wychodzić z ciała
"Nie powiedziałem potomstwu Jakuba:
"Szukajcie Mnie bezskutecznie!" "
ponieważ kiedyś się Boga znajdzie
"ujrzą Moją Sprawiedliwość i Miłość Moją na was spoczywające"
Bóg zamorduje garstkę apokalipsą aby PÓŹNIEJ ją wskrzesić z martwych aby kontynuowali dzieło. Bez zgonu czemu miałoby się udać?
"ziemia się otworzy"
bardziej mi się to z Aghartą kojarzy, zgrają Abirana i Datana
"Walczyć będą ślepe miecze w ręku nieprzyjaciela."
To Boga chyba nie obchodzi stan psychiczny narodu a tylko Żydzi, Niemcy, USA, Ukraina, Rosja i diabeł. Bo największe zagrożenienie to nie jest diabeł i wrogie kraje ale psychika
"spodziewajcie się, ufajcie i oczekujcie"
Dla mnie "spodziewajcie" z "oczekujcie" nie do praktycznego połączenia, bo co w międzyczasie?? Chyba choroba, ból i cierpienie i śmierć fizyczna
ZNAJOMOŚĆ SŁOWA BOŻEGO NIE GWARANTUJE PEŁNEGO OTWARCIA SERCA, dowód protestanci
św Pawła Bóg też zalał światłem a mimo to miał (mistycznie jednorazowe) ostatecznie śmiertelne dla powłoki (choć rozłożone w czasie na ZBIÓR A={Izrael, Kolosanie, ..., Rzym, ścięcie głowy} ) OŚCIENIE.
Tolerowanie ościeni bez przyjęcia ościenia kompletującego, finalizującego jest grzechem superśmiertelnym przeciwko Duchowi Świętemu [rzecz jasna przy stopniu oczyszczenia powodującym odwagę i niezgorszenie w tej dziedzinie, inaczej Bóg by tego nie wymagał zanim człek zostanie przygotowany].
Droga pawłowej narodów ewangelizacji jest już niewykonalna za wyjątkiem głoszenia męczeństwa/ascezy zgonu fizycznego (NAWET POCHWYCENIE JEST LOGICZNIE DE FACTO ZGONEM!).
Św Jan miał inna drogę (ciekawe czy zmarł na ciele) ponieważ miał inny charakter! Bóg św Pawłowi nie potrafił zmienić "normalnie" charakteru, tylko ościeniami. Mimo że "zawsze się radujcie" oraz zabrany do trzeciego nieba... widział/słyszał tajemne... których nie waży się powtarzać - czy jakoś tak.
Jak Polska ma być normalna skoro żaden prorok najwyraźniej (ale zaznaczam że zniechęcam się w czytaniu ich i gorszę, więc nie znam całego tekstu np. Dąbskiej) nie wyjaśnia ważnego teologicznie tematu ścisłych różnic i jedności między:
amoris a caritas
(zakł. krótką def.: caritas=silna wola "dobra" dla "drugiego" ducha ponadprzyrodniczego [duch ludzki zbawiony,niedozbawiony/anioł/Bóg])
ponieważ nie wierzę encyklice papieża Benedykta XVI Deus caritas est w tej "materii".
Owszem, obj. i Biblia mówią że Jezus jest Oblubieńcem ale oblubieniec=mąż=rozród, płodzenie dzieci+płodzenie duchowe kapłanów, mi się kojarzy że to wszystko jest bez uczuć, czyste caritas, nawet gdy jest moralnie dobre!!!
Uczucie nie jest wolą, wola nie jest uczuciem.
Wg obj. red. x. Natanka miłość to (ostatnio w kazaniu) tylko caritas.
Caritas wg mnie to wyłącznie "utrzymywanie" rodziny, pomoc materialna
bezdomnym, kalekim... , odpuszczanie grzechów (także tych wmówionych kaznodziejstwem, sprowokowanych), chrzest bez dopełnionego rytu, msza na szybcika, bierzmowanie jakby nic nie zaszło (nie byłem dzięki Bogu), puste filozofie x. życińskich i tishnerów, kręcenie nieustanne się wokół IPN,
z świeckich (dalej), na co dzień : "pomaganie" pustymi frazesami: idź do egzorcysty (tak mi doradził -jak tera rozumiem- na tym blogu użytkownik w komentarzu), a inny żem niby słabeuszem tchórzliwym narzekającym; idź do psychiatry/coacha/terapeuty/grupy/odnowy w DŚ/neokatechumenatu/na piwo/ćpać z dealera/do dziennikarzy/Spodka w m. K-ce na "imprezę"/kabaretu/biblioteki/polityki/wydawcy/okultystów/protestantów [w końcu]. -wszystko to na zimno a bez zakochania żadnego [udowadniam prostym przykładem dlaczego caritas jest niespójne z amoris]!!! Ciepło najwyżej egoistycznej satysfakcji że się komuś pomogło a także ulga na sumieniu (egoistyczna, paradoksalnie) że się "wypełniło" uczynek bliźniemu - "odwaliło" katechizm i przykazania.
Ile razy chyba czytałem w NT B. Gdańskiej, Warszawskiej słowo "miłość" to się zastanawiałem czy to miłość amoris czy miłość caritas. Biblia łacińska Vulgata - wyszukiwałem maszynowo informatycznie na PC, nie ma tam słowa o amoris.
Ironia: straszny prorok i dr z tego św Hieronima.
Każdy chyba kapłan z kilkunastu poważnych a polskich nie tłumaczy tego problemu (krótko amoris a caritas). x. Dziewiecki jest mało naukowy (może bierzmowanie mu nie wyszło, NIE oskarżam go, biedny jest).
Vassula Ryden chyba mówi o uczuciach (nie współczuciach, to jest różnica) Boga ale tylko JEDEN raz.
Gdzieś było o Maryi coś takiego: swą miłością i matczynym uczuciem (nie o Bogu! może tylko przez jakąś ukrytą analogię).
Proszę mnie nie kołować że to wszystko jest takie niby oczywiste bo nie jest, blokuję się jakby jak faryzeusz. A św Paweł został wyzwolony z faryzeizmu, po drugie częściowo. Dlaczego?
Kiedy prorok C. P. wykaże "męstwo" i wykaże Tchnienie Ducha i o to Pana Jezusa zapyta, "zada trudne pytanie swemu Nauczycielowi"???
Zaraz ja chyba do krytykowanych troszkę przeze mnie dziennikarzy pójdę bo sprawiedliwa prawda musi wyjść na jaw, dlaczego niedawno było objawienie C. P. że list episkopatu z 26-go maja 2019r. gorszy jakby częściowo, lud Boży? To oni mnie (nie tylko mnie) zgorszyli, zgwałcili umysł i serce (ciało NIE), doprowadzając że nie rozumiem amoris a caritas. Mam oścień jak św Paweł - jestem usprawiedliwiony. Kapłaństwo (kler) namawia do racjonalizmu (jak u Vassuli Ryden o nich) to będę racjonalizował przeciwko nim. Fides et ratio. JP II mi nie pomógł encyklikami.
cyt. użytk. Anonimowy Joanna : "Najbardziej przerażające jest to że"(...)
czyli Polacy mają bardziej nerwicę lękową niż aspergera, nie ufają Bogu prawie wcale, może dlatego C. P. nie chce się zająć moimi wywodami.
"walka duchowa wynika czasem z nierozwiązanych problemów natury przyziemnej, wtedy niewiele dają dyskusje o Bogu."
1.
Pisałem już ze w Polsce nie da się pracować (1/1, 1/2 , 1/4 etatu itp.) bez popełnienia grzechu (a także nie warto czynić fundacji np., jeśli nie ma się przekonania). Za wyjątkiem może u x. Natanka (tylko czy taka Wola Boża? Czy słabośc duszy na to by pozwoliła?). A wszystko co nie wypływa z przekonania jest grzechem (św Paweł).
2.
"(...)nierozwiązanych problemów natury przyziemnej(...)"
Jak to nie pisze u proroków to może być to modernizm. Tylko XX i XXI wieki są takie antropocentryczne, takie ziemskie i gloryfikujące pracę etatową "utrzymanie". Mam zaufać ludziom skoro są antropocentryczni? Antropocentryzm to jest pycha - skupienie na sobie oraz społeczeństwu. Aggiornamento SWII. Gdzie Jezus napisał że mamy choć sekundę skupić się na sobie albo innych ludziach a nie na relacji z Nim? W żalu (nie)doskonałym - nie, ponieważ także jest on łaską. "Dokonało się" (On Bóg dokonał, a nie my ludzie). Umarliście wraz z Chrystusem... (św Paweł). Łaska to nie są relacje społeczne ale to jest Tchnienie Ducha Św. . Wyrzekamy się szatana, świata i ciała.
3. Pracę teologiczną to trzeba by napisac ku zbudowaniu Polaków. Aby zrozumieli że Bóg to nie sama encyklika średniowieczna (chyba).
4. Czy mam problemy natury teologicznej - uważam że mądry człowiek powinien wiedzieć i sprawdzić pewne rzeczy dosłownie, bez metafor i symboli. Zwłaszcza gdy czuje poważną niezgodność np. amoris a caritas. Ponieważ na kazaniach takie niezgodności mi ładowano latami w parafiach.
"teksty teologów mogą (nawet) zamknąć człowieka na głos Boga"
czy prorok z def., zasady jest teologiem, czy chodzi raczej o naukowca katolickiego/neokatolickiego na profesurze/po doktoracie, czy może o kościelne tytuły doktorów Kościoła?
Czy chodzi ogólnie o "mądrych" (nie-prostaczków) w temacie Boga?
"zwracać się do osób kompetentnych"
z nielogiki (np. zamętu) Kościoła Katolickiego urzędowego wynika że w nim takiej osoby nie ma. Słuchałem niejednego księdza na necie, Glasa, Ryszarda Sieranskiego itp. . X. Natanek tłumaczył chyba wystarczająco jak go zniszczyli w seminarium duchownym. Polecam kazania jego np. "Wzywam proroków baala na konfrontację" (http://christusvincit-tv.pl/articles.php?article_id=49). Wiele ich przesłuchałem.
W apokalipsie obecnej nie ma czasu na próbowanie kolejnych księży, szkoda duszy.
Wierzę że Gabriela Bosis miała za słabe upodobanie do Boga, chociaż był to jej oścień - że tylko dlatego musiała działac z obowiazku. Czy wolno ograniczać Ducha Świętego i powiedziec sobie: JA z obowiązku wykonuję modlitwę w tym miesiącu, dniu, godzinie??? Czy miast tego, należałoby powiedzieć: Duchu Modlitwy spraw TERAZ, aby ta modlitwa nie była obowiązkiem, ale tylko z serca?
W ogóle takie objawienia to dla mnie ograniczanie Ducha. x. Natanek uczy - jak do dnia nie wezwie się Ducha Św., to weń przyjdzie diabeł.
Moim zdaniem to wszystko wypływa po prostu z niedowiarstwa w Ducha Świętego (implikuje się że nawet w pana Jezusa) - było nauczone w Dz. Ap. i Ewang. wg św J. że On przekształca, jest szybki i skuteczny, no nie?
Wcale nie wymaga do tego cierpienia samego w sobie. Cierpienie jest wymagane tylko wtedy, gdy *wierzymy* że to nasza zasługa jest potrzebna, przecież Jezus i Maryja wszystko wysłużyli, albo że cierpienie nas upokarza.
Jezusa pocieszamy poza tym cierpieniem, czy miłością, ? (bez (do)wzięcia DŚ się nie obejdzie to w Polsce, sądzę). Nie każda miłość uświęcająca jest cierpieniem. Chrystus wszystko wycierpiał. Pewnie Valtorta także tego nie uwzględniła w swej pysze (tolerowanej ale to nie jest wzór! Wzorujmy się na Duchu wprost!)
Duch Św. w nas się modli ale to nie jest nasza zasługa.
Gabriela Bosis była jak ileś % kobiet w swoim 10-leciu za delikatna żeby Pan Jezus ją po "męsku" upomniał względem tego.
Podobno kobiety stają się w XXI w. coraz bardziej "samcze". To nie offtop.
Może kobiety są bardziej przeciwko Duchowi Św. niż mężczyźni i bardziej światowe bo o bardziej antropocentrycznym sercu? Czy są kobiety w Polsce które wielce bardziej są przywiązane do Boga niż do mężczyzny (ewentualnie dziecka), koleżanki, zwierzęcia, ogrodu (kwiatków...)?
- Meżczyzna jest bardziej przedmiotowy, konkretny, myślący filozoficznie zatem konkretny w szukaniu zła (byle nie za bardzo) i uzasadnianiu pochodzenia dobra - chyba łatwiej mu uwierzyć w Ducha Św. w pełni
"I rzekł Pan: Nie będzie się wadził duch mój z człowiekiem na wieki, gdyż jest ciałem; i będą dni jego sto i dwadzieścia lat."
Rodzaju 6:3 B. Gdańska
Bóg Ojciec duszę ludzką niemal utożsamia z Duchem Świętym, ciekawe i dosadne, dowód że Ojciec nie chce widzieć naszych grzechów i ościeni. Pewnie bardziej Go rani jak ludzie nie chcą, boją się Ducha Św. .
"szatan chce poniżyć Jezusa" zwłaszcza że On niby Król Cierpienia a nie Król Chwały, Miłości, wg mnie. Przecież królem cierpienia jest szatan...
"aż do ostatniej chwili" - ... "katolickie" upatrywanie i wypatrywanie cierpienia mu w tym tylko pomaga z pewnością.
"przeciwności i ucisków" - cierpienie jest NAJWYŻEJ z prześladowań (zwłaszcza diabelskich) i grzechów, Jezus wprost nie nakazał cierpieć w Ewangelii, TYLKO BYĆ POKORNYM!!! Pokora usuwa cierpienie. Cierpienie jest skutkiem rozłąki z Bogiem wielowarstwowej, (x. Natanek mówi wyraźnie dlaczego w Niebie się nie cierpi).
Choćby mi gadali nie wiadomo co o cierpieniu to mam w/w zdanie, a temat "wałkuję" już latami.
Cierpienie = nienawiść do siebie = piekło albowiem Jezus wszystko wysłużył, to jest TAKIE PROSTE
"zakochane w Nim" to jest istota Ewangelii, jak tego nie rozumiemy to przez to cierpimy, ALE ŻE NIBY BÓG SAM NAM DOKŁADA CIERPIENIA? BO SAMI TEGO CHCEMY, PROSIMY SIĘ O TO (mistycy; niepokorni; nieufni grzesznicy), nidowierzając w dalsze fazy dzieła Odkupienia.
A x. Dziewiecki na youtubie jednak ma rację
Wezwijcie Ducha Świętego i powiedzcie czy tedy cierpicie w Duchu Świętym, bo ja tego nie stwierdzam !!!! - ale stwierdzam szczęście w Duchu.
św Pawła Bóg też zalał światłem a mimo to miał (mistycznie jednorazowe) ostatecznie śmiertelne dla powłoki (choć rozłożone w czasie na ZBIÓR A={Izrael, Kolosanie, ..., Rzym, ścięcie głowy} ) OŚCIENIE.
Tolerowanie ościeni bez przyjęcia ościenia kompletującego, finalizującego jest grzechem superśmiertelnym przeciwko Duchowi Świętemu [rzecz jasna przy stopniu oczyszczenia powodującym odwagę i niezgorszenie w tej dziedzinie, inaczej Bóg by tego nie wymagał zanim człek zostanie przygotowany].
Droga pawłowej narodów ewangelizacji jest już niewykonalna za wyjątkiem głoszenia męczeństwa/ascezy zgonu fizycznego (NAWET POCHWYCENIE JEST LOGICZNIE DE FACTO ZGONEM!).
Św Jan miał inna drogę (ciekawe czy zmarł na ciele) ponieważ miał inny charakter! Bóg św Pawłowi nie potrafił zmienić "normalnie" charakteru, tylko ościeniami. Mimo że "zawsze się radujcie" oraz zabrany do trzeciego nieba... widział/słyszał tajemne... których nie waży się powtarzać - czy jakoś tak.
Jakieś nieścisłe miksowanie nadziei z myśleniem i zbawieniem
Chyba że x. Natanek to zmieni, na Ducha Św. b.r. ma w planie kolejną żertwę
2019-1994 = 25 lat
"To - Ja wam mówię - teraz!"
Bóg jest hojny w dopuszczaniu cierpienia i zgonu fiz. .
Dla Boga każdy czas to jest teraz - jakie jest "okno" czasowe na to? Nigdzie nie pisze w Biblii że już przed pochwyceniem grupa ludzi będzie zbiorowo dozbawiona ANI NAWET ŻE BĘDZIE WIDZIAŁA SWOJE ZBAWIENIE ZNACZNIE BARDZIEJ NIŻ NIE WIDZIAŁA GO bo "już zostaliśmy zbawieni" ale nie znaczy to że w ogóle za "życia" lub szybko ujrzymy. Św. Faustyna mówiła że dusza nie widzi obecności Boga a nie napisała że szybko można do tego stanu uprosić zakończenie jego.
Vassula Ryden miała że niby szybko ale jednak nie znaczy to że dla kaźdego jej czytelnika.
Pochwycenie jest *ucieczką* w środek ziemi NC.
"Nie doznacie zawstydzenia ni hańby po wszystkie wieki."
Dopiero jak otrzymacie ogromną hańbę wykańczającą (tak jak mieszkanie się w remoncie wykańcza, zakańcza) to po niej nie dostaniecie żadnej.
"Zbierzcie się i wyjdźcie, przystąpcie wszyscy"
to znaczy że trzeba się a. chować najlepiej w góry ponieważ: "wyjdźcie" - albo b. umierać fiz. - wychodzić z ciała
"Nie powiedziałem potomstwu Jakuba:
"Szukajcie Mnie bezskutecznie!" "
ponieważ kiedyś się Boga znajdzie
"ujrzą Moją Sprawiedliwość i Miłość Moją na was spoczywające"
Bóg zamorduje garstkę apokalipsą aby PÓŹNIEJ ją wskrzesić z martwych aby kontynuowali dzieło. Bez zgonu czemu miałoby się udać?
"ziemia się otworzy"
bardziej mi się to z Aghartą kojarzy, zgrają Abirana i Datana
"Walczyć będą ślepe miecze w ręku nieprzyjaciela."
To Boga chyba nie obchodzi stan psychiczny narodu a tylko Żydzi, Niemcy, USA, Ukraina, Rosja i diabeł. Bo największe zagrożenienie to nie jest diabeł i wrogie kraje ale psychika
"spodziewajcie się, ufajcie i oczekujcie"
Dla mnie "spodziewajcie" z "oczekujcie" nie do praktycznego połączenia, bo co w międzyczasie?? Chyba choroba, ból i cierpienie i śmierć fizyczna
ZNAJOMOŚĆ SŁOWA BOŻEGO NIE GWARANTUJE PEŁNEGO OTWARCIA SERCA, dowód protestanci
św Pawła Bóg też zalał światłem a mimo to miał (mistycznie jednorazowe) ostatecznie śmiertelne dla powłoki (choć rozłożone w czasie na ZBIÓR A={Izrael, Kolosanie, ..., Rzym, ścięcie głowy} ) OŚCIENIE.
Tolerowanie ościeni bez przyjęcia ościenia kompletującego, finalizującego jest grzechem superśmiertelnym przeciwko Duchowi Świętemu [rzecz jasna przy stopniu oczyszczenia powodującym odwagę i niezgorszenie w tej dziedzinie, inaczej Bóg by tego nie wymagał zanim człek zostanie przygotowany].
Droga pawłowej narodów ewangelizacji jest już niewykonalna za wyjątkiem głoszenia męczeństwa/ascezy zgonu fizycznego (NAWET POCHWYCENIE JEST LOGICZNIE DE FACTO ZGONEM!).
Św Jan miał inna drogę (ciekawe czy zmarł na ciele) ponieważ miał inny charakter! Bóg św Pawłowi nie potrafił zmienić "normalnie" charakteru, tylko ościeniami. Mimo że "zawsze się radujcie" oraz zabrany do trzeciego nieba... widział/słyszał tajemne... których nie waży się powtarzać - czy jakoś tak.
Jak Polska ma być normalna skoro żaden prorok najwyraźniej (ale zaznaczam że zniechęcam się w czytaniu ich i gorszę, więc nie znam całego tekstu np. Dąbskiej) nie wyjaśnia ważnego teologicznie tematu ścisłych różnic i jedności między:
amoris a caritas
(zakł. krótką def.: caritas=silna wola "dobra" dla "drugiego" ducha ponadprzyrodniczego [duch ludzki zbawiony,niedozbawiony/anioł/Bóg])
ponieważ nie wierzę encyklice papieża Benedykta XVI Deus caritas est w tej "materii".
Owszem, obj. i Biblia mówią że Jezus jest Oblubieńcem ale oblubieniec=mąż=rozród, płodzenie dzieci+płodzenie duchowe kapłanów, mi się kojarzy że to wszystko jest bez uczuć, czyste caritas, nawet gdy jest moralnie dobre!!!
Uczucie nie jest wolą, wola nie jest uczuciem.
Wg obj. red. x. Natanka miłość to (ostatnio w kazaniu) tylko caritas.
Caritas wg mnie to wyłącznie "utrzymywanie" rodziny, pomoc materialna
bezdomnym, kalekim... , odpuszczanie grzechów (także tych wmówionych kaznodziejstwem, sprowokowanych), chrzest bez dopełnionego rytu, msza na szybcika, bierzmowanie jakby nic nie zaszło (nie byłem dzięki Bogu), puste filozofie x. życińskich i tishnerów, kręcenie nieustanne się wokół IPN,
z świeckich (dalej), na co dzień : "pomaganie" pustymi frazesami: idź do egzorcysty (tak mi doradził -jak tera rozumiem- na tym blogu użytkownik w komentarzu), a inny żem niby słabeuszem tchórzliwym narzekającym; idź do psychiatry/coacha/terapeuty/grupy/odnowy w DŚ/neokatechumenatu/na piwo/ćpać z dealera/do dziennikarzy/Spodka w m. K-ce na "imprezę"/kabaretu/biblioteki/polityki/wydawcy/okultystów/protestantów [w końcu]. -wszystko to na zimno a bez zakochania żadnego [udowadniam prostym przykładem dlaczego caritas jest niespójne z amoris]!!! Ciepło najwyżej egoistycznej satysfakcji że się komuś pomogło a także ulga na sumieniu (egoistyczna, paradoksalnie) że się "wypełniło" uczynek bliźniemu - "odwaliło" katechizm i przykazania.
Ile razy chyba czytałem w NT B. Gdańskiej, Warszawskiej słowo "miłość" to się zastanawiałem czy to miłość amoris czy miłość caritas. Biblia łacińska Vulgata - wyszukiwałem maszynowo informatycznie na PC, nie ma tam słowa o amoris.
Ironia: straszny prorok i dr z tego św Hieronima.
Każdy chyba kapłan z kilkunastu poważnych a polskich nie tłumaczy tego problemu (krótko amoris a caritas). x. Dziewiecki jest mało naukowy (może bierzmowanie mu nie wyszło, NIE oskarżam go, biedny jest).
Vassula Ryden chyba mówi o uczuciach (nie współczuciach, to jest różnica) Boga ale tylko JEDEN raz.
Gdzieś było o Maryi coś takiego: swą miłością i matczynym uczuciem (nie o Bogu! może tylko przez jakąś ukrytą analogię).
Proszę mnie nie kołować że to wszystko jest takie niby oczywiste bo nie jest, blokuję się jakby jak faryzeusz. A św Paweł został wyzwolony z faryzeizmu, po drugie częściowo. Dlaczego?
Kiedy prorok C. P. wykaże "męstwo" i wykaże Tchnienie Ducha i o to Pana Jezusa zapyta, "zada trudne pytanie swemu Nauczycielowi"???
Zaraz ja chyba do krytykowanych troszkę przeze mnie dziennikarzy pójdę bo sprawiedliwa prawda musi wyjść na jaw, dlaczego niedawno było objawienie C. P. że list episkopatu z 26-go maja 2019r. gorszy jakby częściowo, lud Boży? To oni mnie (nie tylko mnie) zgorszyli, zgwałcili umysł i serce (ciało NIE), doprowadzając że nie rozumiem amoris a caritas. Mam oścień jak św Paweł - jestem usprawiedliwiony. Kapłaństwo (kler) namawia do racjonalizmu (jak u Vassuli Ryden o nich) to będę racjonalizował przeciwko nim. Fides et ratio. JP II mi nie pomógł encyklikami.
cyt. użytk. Anonimowy Joanna : "Najbardziej przerażające jest to że"(...)
czyli Polacy mają bardziej nerwicę lękową niż aspergera, nie ufają Bogu prawie wcale, może dlatego C. P. nie chce się zająć moimi wywodami.
"walka duchowa wynika czasem z nierozwiązanych problemów natury przyziemnej, wtedy niewiele dają dyskusje o Bogu."
1.
Pisałem już ze w Polsce nie da się pracować (1/1, 1/2 , 1/4 etatu itp.) bez popełnienia grzechu (a także nie warto czynić fundacji np., jeśli nie ma się przekonania). Za wyjątkiem może u x. Natanka (tylko czy taka Wola Boża? Czy słabośc duszy na to by pozwoliła?). A wszystko co nie wypływa z przekonania jest grzechem (św Paweł).
2.
"(...)nierozwiązanych problemów natury przyziemnej(...)"
Jak to nie pisze u proroków to może być to modernizm. Tylko XX i XXI wieki są takie antropocentryczne, takie ziemskie i gloryfikujące pracę etatową "utrzymanie". Mam zaufać ludziom skoro są antropocentryczni? Antropocentryzm to jest pycha - skupienie na sobie oraz społeczeństwu. Aggiornamento SWII. Gdzie Jezus napisał że mamy choć sekundę skupić się na sobie albo innych ludziach a nie na relacji z Nim? W żalu (nie)doskonałym - nie, ponieważ także jest on łaską. "Dokonało się" (On Bóg dokonał, a nie my ludzie). Umarliście wraz z Chrystusem... (św Paweł). Łaska to nie są relacje społeczne ale to jest Tchnienie Ducha Św. . Wyrzekamy się szatana, świata i ciała.
3. Pracę teologiczną to trzeba by napisac ku zbudowaniu Polaków. Aby zrozumieli że Bóg to nie sama encyklika średniowieczna (chyba).
4. Czy mam problemy natury teologicznej - uważam że mądry człowiek powinien wiedzieć i sprawdzić pewne rzeczy dosłownie, bez metafor i symboli. Zwłaszcza gdy czuje poważną niezgodność np. amoris a caritas. Ponieważ na kazaniach takie niezgodności mi ładowano latami w parafiach.
"teksty teologów mogą (nawet) zamknąć człowieka na głos Boga"
czy prorok z def., zasady jest teologiem, czy chodzi raczej o naukowca katolickiego/neokatolickiego na profesurze/po doktoracie, czy może o kościelne tytuły doktorów Kościoła?
Czy chodzi ogólnie o "mądrych" (nie-prostaczków) w temacie Boga?
"zwracać się do osób kompetentnych"
z nielogiki (np. zamętu) Kościoła Katolickiego urzędowego wynika że w nim takiej osoby nie ma. Słuchałem niejednego księdza na necie, Glasa, Ryszarda Sieranskiego itp. . X. Natanek tłumaczył chyba wystarczająco jak go zniszczyli w seminarium duchownym. Polecam kazania jego np. "Wzywam proroków baala na konfrontację" (http://christusvincit-tv.pl/articles.php?article_id=49). Wiele ich przesłuchałem.
W apokalipsie obecnej nie ma czasu na próbowanie kolejnych księży, szkoda duszy.
Wierzę że Gabriela Bosis miała za słabe upodobanie do Boga, chociaż był to jej oścień - że tylko dlatego musiała działac z obowiazku. Czy wolno ograniczać Ducha Świętego i powiedziec sobie: JA z obowiązku wykonuję modlitwę w tym miesiącu, dniu, godzinie??? Czy miast tego, należałoby powiedzieć: Duchu Modlitwy spraw TERAZ, aby ta modlitwa nie była obowiązkiem, ale tylko z serca?
W ogóle takie objawienia to dla mnie ograniczanie Ducha. x. Natanek uczy - jak do dnia nie wezwie się Ducha Św., to weń przyjdzie diabeł.
Moim zdaniem to wszystko wypływa po prostu z niedowiarstwa w Ducha Świętego (implikuje się że nawet w pana Jezusa) - było nauczone w Dz. Ap. i Ewang. wg św J. że On przekształca, jest szybki i skuteczny, no nie?
Wcale nie wymaga do tego cierpienia samego w sobie. Cierpienie jest wymagane tylko wtedy, gdy *wierzymy* że to nasza zasługa jest potrzebna, przecież Jezus i Maryja wszystko wysłużyli, albo że cierpienie nas upokarza.
Jezusa pocieszamy poza tym cierpieniem, czy miłością, ? (bez (do)wzięcia DŚ się nie obejdzie to w Polsce, sądzę). Nie każda miłość uświęcająca jest cierpieniem. Chrystus wszystko wycierpiał. Pewnie Valtorta także tego nie uwzględniła w swej pysze (tolerowanej ale to nie jest wzór! Wzorujmy się na Duchu wprost!)
Duch Św. w nas się modli ale to nie jest nasza zasługa.
Gabriela Bosis była jak ileś % kobiet w swoim 10-leciu za delikatna żeby Pan Jezus ją po "męsku" upomniał względem tego.
Podobno kobiety stają się w XXI w. coraz bardziej "samcze". To nie offtop.
Może kobiety są bardziej przeciwko Duchowi Św. niż mężczyźni i bardziej światowe bo o bardziej antropocentrycznym sercu? Czy są kobiety w Polsce które wielce bardziej są przywiązane do Boga niż do mężczyzny (ewentualnie dziecka), koleżanki, zwierzęcia, ogrodu (kwiatków...)?
- Meżczyzna jest bardziej przedmiotowy, konkretny, myślący filozoficznie zatem konkretny w szukaniu zła (byle nie za bardzo) i uzasadnianiu pochodzenia dobra - chyba łatwiej mu uwierzyć w Ducha Św. w pełni
"I rzekł Pan: Nie będzie się wadził duch mój z człowiekiem na wieki, gdyż jest ciałem; i będą dni jego sto i dwadzieścia lat."
Rodzaju 6:3 B. Gdańska
Bóg Ojciec duszę ludzką niemal utożsamia z Duchem Świętym, ciekawe i dosadne, dowód że Ojciec nie chce widzieć naszych grzechów i ościeni. Pewnie bardziej Go rani jak ludzie nie chcą, boją się Ducha Św. .
"szatan chce poniżyć Jezusa" zwłaszcza że On niby Król Cierpienia a nie Król Chwały, Miłości, wg mnie. Przecież królem cierpienia jest szatan...
"aż do ostatniej chwili" - ... "katolickie" upatrywanie i wypatrywanie cierpienia mu w tym tylko pomaga z pewnością.
"przeciwności i ucisków" - cierpienie jest NAJWYŻEJ z prześladowań (zwłaszcza diabelskich) i grzechów, Jezus wprost nie nakazał cierpieć w Ewangelii, TYLKO BYĆ POKORNYM!!! Pokora usuwa cierpienie. Cierpienie jest skutkiem rozłąki z Bogiem wielowarstwowej, (x. Natanek mówi wyraźnie dlaczego w Niebie się nie cierpi).
Choćby mi gadali nie wiadomo co o cierpieniu to mam w/w zdanie, a temat "wałkuję" już latami.
Cierpienie = nienawiść do siebie = piekło albowiem Jezus wszystko wysłużył, to jest TAKIE PROSTE
"zakochane w Nim" to jest istota Ewangelii, jak tego nie rozumiemy to przez to cierpimy, ALE ŻE NIBY BÓG SAM NAM DOKŁADA CIERPIENIA? BO SAMI TEGO CHCEMY, PROSIMY SIĘ O TO (mistycy; niepokorni; nieufni grzesznicy), nidowierzając w dalsze fazy dzieła Odkupienia.
A x. Dziewiecki na youtubie jednak ma rację
Wezwijcie Ducha Świętego i powiedzcie czy tedy cierpicie w Duchu Świętym, bo ja tego nie stwierdzam !!!! - ale stwierdzam szczęście w Duchu.
św Pawła Bóg też zalał światłem a mimo to miał (mistycznie jednorazowe) ostatecznie śmiertelne dla powłoki (choć rozłożone w czasie na ZBIÓR A={Izrael, Kolosanie, ..., Rzym, ścięcie głowy} ) OŚCIENIE.
Tolerowanie ościeni bez przyjęcia ościenia kompletującego, finalizującego jest grzechem superśmiertelnym przeciwko Duchowi Świętemu [rzecz jasna przy stopniu oczyszczenia powodującym odwagę i niezgorszenie w tej dziedzinie, inaczej Bóg by tego nie wymagał zanim człek zostanie przygotowany].
Droga pawłowej narodów ewangelizacji jest już niewykonalna za wyjątkiem głoszenia męczeństwa/ascezy zgonu fizycznego (NAWET POCHWYCENIE JEST LOGICZNIE DE FACTO ZGONEM!).
Św Jan miał inna drogę (ciekawe czy zmarł na ciele) ponieważ miał inny charakter! Bóg św Pawłowi nie potrafił zmienić "normalnie" charakteru, tylko ościeniami. Mimo że "zawsze się radujcie" oraz zabrany do trzeciego nieba... widział/słyszał tajemne... których nie waży się powtarzać - czy jakoś tak.
Tuesday, August 20, 2019
Nie będę całej Dąbskiej czytać bo powtarzam mogę się zgorszyć.
Porywająca wizja przyszłości - czy jest to eschatologia, czy na ziemii? Jak pierwsi cherześcijanie? Czyli mamy Polacy niby porwać się myślą o zmiażdzeniu przez lwy albo głową do dołu na krzyżu? Prześladowania są teraz także w RP (a zwłaszcza potenjalnie choć wierzący mają ochronę) ale czy to nie jest właśnie podejście średniowieczne? Wizja przy wizjonerach np. informatycznych typu Gates (pewnie depopulację finansuje ale abstrahuję od tego) polega na ustaleniu metodyki. I w wierze przecież przebiegły jak żmija & nieskazitelny jak gołębica. Technika jest z kolei ważna przy polityce a z tego co rozumiem o to chodzi przede wszystkim w obj. C.P. . Technika to np. treść, kolor, język, ilość informacji, sposób postępowania z transparentami, mocowania ich, wytrwałość ich dźwigania, głośność przemówień i szybkość przechodzenia z manifestacją, wyznaczenie i udownienie że jest pokojowa, język zatem prawniczy, wychwytywanie różnic między tzw. zasadami współżycia społecznego a przestępstwem/wykroczeniem.
Skoro Polaków nie przekonuje informacja to czy poryw ich przekona? Mnie poryw doprowadziłby chyba w grób fizyczny bo nie mógłbym do reszty znieść tego świata.
Skoro poryw jest potrzebny Polakom to czemu nie nadlatują anioły żeby ten poryw wywołać? Po co taki poryw jak mamy wg pana nie zachowywać średniowiecznej pokutności, duchowości? Przecież jak Duch nas porwie to wyjdziemy z tego świata skoro wszystkie większe dzieła ewangelizacyjne odbyły się już. Nigdzie Jezus nie mówił o ile przeczytałem że czeka nas kazanie do tłumów.
Dlaczego młode chrześcijaństwo żyło porywającą wizją przyszłości? Bo podobno np. Pawła namioty wyrobione uzdrawiały a nie tylko chusty i cień. Połączył zawód z duchowością. Piotr łowił ryby i słuchał Jezusa. Magdalena prostytuowała się naprzemiennie z wyrzucaniem z niej złych duchów. Przepraszam. Maryja uprawiała ogródek i nauczała, miłowała przede wszystk. .
Byli porwani - ale - żyli. Definicję życia chyba już uściśliłem. Dzisiejszym Polakom nie da się połączyć porywu z zwykłym życiem. Każdy normalny (czyli szanujący duszę np. ja) pokutowałby by szybciej umrzeć. SKĄD ZAŁOŻENIE ŻE PORYW BYŁBY NIEWYWOŁUJĄCY SMIERCI TEGO ŚWIATA. Cykliczny? Mamy funkcjonować WEWN. cyklicznie a nie spójnie? "Cyklofrenia" duchowa? Aby się przypatrywać w przerwach, jak pamiętam ks. mówił na kazaniu kiedyś w "realu" (przypatrzmy się jak Jezus... czy coś takiego)?
Czy porywająca wizja wcz.-chrześc. to podkładanie się pod wrogów z zamiarem żeby głosić prawdę kosztem uczestnictwa w grzechu cudzym prześladowcy skoro wiemy że oni gdy Bóg dopuści nas zawsze zaatakują czy hybrydowo czy ostro czy przewlekle.
Więzienie lub jeniec psychotropowy to ten poryw wzniosły? Tortury w bazach amerykańskich/UE/ONZ dla przyjemności tych US "zombi"?
Wydaje się że Jezus odradził w 1 fazie średniowiecze a zalecił w drugiej, u Dąbskiej. Że 2 faza to Nowa Ziemia? Nadal jest niespójnie. Nie ma fazy przejściowej oprócz nieczystości C. P. z żoną, WZORU DLA POLAKÓW? Małżeństwo niby unieważnia nieczystość??? Oścień, zabiją wzajemnie się jeżeli nie pójdą do łóżka gdy się już zapłodni żona mężem? Jaki to absolut ze strony Boga? Jakby Jezus na "receptę" na życie WZOROWO DLA POLAKOW (!) daje "te rzeczy"!!!! Pytam się czy Nowego miejsca pod Rombem Najwyższego (ośmiościanem zjawiska "atmosf." halo) mamy dożyć (jako rada na trudność czekania i niechęć do śmierci fiz.) w cudzołóstwie (oboje przed ślubem kościelnym), kazirodztwie i niekonomicznej ciąży? Co to seks sposobem na cierpliwość i oczekiwanie? Jezus od C. P. zakłada że musimy poczekać na ziemię nową (od kanadyjskiego proroka abstrahuję) bo będzie ona z zasady fizyczna. Jak Bóg mówi "to już" mówi. Bóg potrafi odnowić kosmos. Bardzo przepraszam, seks sposobem na Wieczernik Ducha Świętego? (rzeczy potrzebne do życia z pewnego orędzia C. P. to są wiktuały uczciwie zdobyte czy WIELOKROTNIE mocne JĄDRA także?). Nie będzie chamstwa lecz muszę jakoś to dać w słowa. Musiałem dosadnie (bo szczerze i krótko a nie ma czasu na rozpisywanie się) chociaż nie wulgarnie.
Mówił pan że C. P. mówi skrótami z innych obj. . GDZIE JEST NAPISANE ŻE CZEKAĆ NA ODNOWĘ MAMY W SEKSIE???? Jeśli kto nie umie czekać to może mieć np. zawał z niecierpliwości. CZEMU Z TYM UDAREM SIĘ NIE UPORAŁ JEZUS C. P.? Czy tam znowu diabeł się nie wmieszał? SŁODKA POKUTA NA CHIRURGII? TO JAK JEZUS NIE JEST WYLICZONY ALE HOJNY?
Zjawiska na tej ziemii podlegają ciągłości. Bóg C. P. jej nie uwzględnia albo traktuje jako materiał na samodzielne przerobienie. Nie rozumiem, mielibyśmy 24/h adorować Najświętszy Sakrament zdalnie w duchu w lesie jak Bóg Jest Duchem aby "dożyć" Nowej Ziemii??? Jakiś legalizm pojawia się rozumiem u C. P. . Mówił pan chyba że jak Jezus mówi to nie dyskutować. Czyli Polacy powinii "bić" się o dożycie Nowej Ziemii bo inaczej uwłacza godności ich katolicyzmu? Mi nie uwłacza.
Jak mamy czekać na nową ziemię? Na księżycu? Na słońcu? Pod ziemią? Niewolnik Ołtarza? Dzieciorób? Naturalizm - uzależnienie od przyrody? Na cmentarzu?
Nie mamy zatem sposobu by dożyć Nowej Ziemii.
Patricia Mundrof głosiła że będzie FIZYCZNA a C. P. mówi że duchowa? Sprzeczność. Matka Boża jest Kimś konkretnym w mowie.
Doczekalibysmy do Nowej Ziemii jeżelibyśmy uprawiali ziemię i ogrody poza systemem a to wymagałby mocnej nadprzyrodzoności. Ale jeżeli by było tyle nadprzyrodzoności to Duch by nas porwał i byśmy nie dożyli Nowej Ziemii.... Nie można dożyć Nowej Ziemii chyba że jest się bardzo złym (słabym) człowiekiem bo dla mocnych będzie pochwycenie wiernych indywidualne czy odpowiednik. Nie chodziłem na disco ani alko. Żadnego tytoniu ani "trawy" itp. Kawy nie lubię i nie lubiłem. Lizaki pamiętam ale byliśmy biedniejsi to nie mogłem się uzależnić. Komiksy o tacie rysowałem chociaż nie tylko ale kto jest doskonały. Nie puszczałem głośno muzyki w mieszkaniu. Nie byłem taki wulgarny. Nie wychodziłem na rozróby ani kolegów.
Nie trzaskałem drzwiami chyba że tata gadał o swoich przygodach płciowych. Głupich wtedy filmów (thrillerów...) nie oglądałem jeden wyjątek. Przyrodnicze czy bajki ale one mnie nie zgorszyły. Wytrzymałem przemoc swojego taty aż do jego "cudownego" zgonu i "OIK" z MOPS. Dostał to miłosierdzie (nie mam jakiegoś żalu dużego) że nie poszedł do więzienia ani psychuszki (poza obserwacją sądową). Wygrałem dwa konkursy: z fizyki i chemii. Miałem dyplom dzieci uzdolnionych. IQ test powyżej przeciętnej. Znam wiele elementów programowania komputerów osobistych NIE ZE "STUDIÓW", angielski dokumentacji technicznej nie jest mi obcy. "Studia" inf. szybko przerwałem i w ogóle mi nie zależy bo mam mocniejszą wiarę. Nie byłem w modernizmach poza Mszą Novus Ordo (mam słabą pamięć do pierdół w tym z kazań [nie łudźmy się; FSSPX]). do niedawnego czasu.
Po to to piszę aby zadać pytanie.
Pytam się zatem: jak niby dożyję Nowej Ziemi??? Pouczam osoby w moim typie głównie ale polemika też chyba się przyda z "ogółem" katolików czytających C. P.
Świat ma być kolorowy? To są prawdziwe objawienia a nie dla pieniędzy (nie unieważniam niebocentryzmu)? Każdy niemal gdyby chciał by potrafił pomiksować objawieni
a i trzepać na tym pieniądze. Dlaczego świat a nie Jezus ma być bardziej kolorowy? Szczegóły mają znaczenie. Myśle że nie tylko dla faryzeuszów.
"relacji do mnie mimo to" dla prawie każdego Katolika to oczywiste ale NZ nieoczywista i niejasna
"będzie wam coraz bardziej brakować czasu"
zginiemy fizycznie jak Chińczyki z przepracowania, jaka nowa ziemia
"Straciłeś u mamy autorytet" - ja mam mamę dobrą to znaczy że nie mam zadań na oczekiwanie do NZ
Książeczka Maryi, Matki Bożej przygotowująca na Koniec Czasów (Patricia Mundrof)
https://www.youtube.com/watch?v=3pM0LusSoMs
http://www.visionsofjesuschrist.com/weeping173.html
wzmiankowane orędzie C. P.:
https://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2017/02/
Porywająca wizja przyszłości - czy jest to eschatologia, czy na ziemii? Jak pierwsi cherześcijanie? Czyli mamy Polacy niby porwać się myślą o zmiażdzeniu przez lwy albo głową do dołu na krzyżu? Prześladowania są teraz także w RP (a zwłaszcza potenjalnie choć wierzący mają ochronę) ale czy to nie jest właśnie podejście średniowieczne? Wizja przy wizjonerach np. informatycznych typu Gates (pewnie depopulację finansuje ale abstrahuję od tego) polega na ustaleniu metodyki. I w wierze przecież przebiegły jak żmija & nieskazitelny jak gołębica. Technika jest z kolei ważna przy polityce a z tego co rozumiem o to chodzi przede wszystkim w obj. C.P. . Technika to np. treść, kolor, język, ilość informacji, sposób postępowania z transparentami, mocowania ich, wytrwałość ich dźwigania, głośność przemówień i szybkość przechodzenia z manifestacją, wyznaczenie i udownienie że jest pokojowa, język zatem prawniczy, wychwytywanie różnic między tzw. zasadami współżycia społecznego a przestępstwem/wykroczeniem.
Skoro Polaków nie przekonuje informacja to czy poryw ich przekona? Mnie poryw doprowadziłby chyba w grób fizyczny bo nie mógłbym do reszty znieść tego świata.
Skoro poryw jest potrzebny Polakom to czemu nie nadlatują anioły żeby ten poryw wywołać? Po co taki poryw jak mamy wg pana nie zachowywać średniowiecznej pokutności, duchowości? Przecież jak Duch nas porwie to wyjdziemy z tego świata skoro wszystkie większe dzieła ewangelizacyjne odbyły się już. Nigdzie Jezus nie mówił o ile przeczytałem że czeka nas kazanie do tłumów.
Dlaczego młode chrześcijaństwo żyło porywającą wizją przyszłości? Bo podobno np. Pawła namioty wyrobione uzdrawiały a nie tylko chusty i cień. Połączył zawód z duchowością. Piotr łowił ryby i słuchał Jezusa. Magdalena prostytuowała się naprzemiennie z wyrzucaniem z niej złych duchów. Przepraszam. Maryja uprawiała ogródek i nauczała, miłowała przede wszystk. .
Byli porwani - ale - żyli. Definicję życia chyba już uściśliłem. Dzisiejszym Polakom nie da się połączyć porywu z zwykłym życiem. Każdy normalny (czyli szanujący duszę np. ja) pokutowałby by szybciej umrzeć. SKĄD ZAŁOŻENIE ŻE PORYW BYŁBY NIEWYWOŁUJĄCY SMIERCI TEGO ŚWIATA. Cykliczny? Mamy funkcjonować WEWN. cyklicznie a nie spójnie? "Cyklofrenia" duchowa? Aby się przypatrywać w przerwach, jak pamiętam ks. mówił na kazaniu kiedyś w "realu" (przypatrzmy się jak Jezus... czy coś takiego)?
Czy porywająca wizja wcz.-chrześc. to podkładanie się pod wrogów z zamiarem żeby głosić prawdę kosztem uczestnictwa w grzechu cudzym prześladowcy skoro wiemy że oni gdy Bóg dopuści nas zawsze zaatakują czy hybrydowo czy ostro czy przewlekle.
Więzienie lub jeniec psychotropowy to ten poryw wzniosły? Tortury w bazach amerykańskich/UE/ONZ dla przyjemności tych US "zombi"?
Wydaje się że Jezus odradził w 1 fazie średniowiecze a zalecił w drugiej, u Dąbskiej. Że 2 faza to Nowa Ziemia? Nadal jest niespójnie. Nie ma fazy przejściowej oprócz nieczystości C. P. z żoną, WZORU DLA POLAKÓW? Małżeństwo niby unieważnia nieczystość??? Oścień, zabiją wzajemnie się jeżeli nie pójdą do łóżka gdy się już zapłodni żona mężem? Jaki to absolut ze strony Boga? Jakby Jezus na "receptę" na życie WZOROWO DLA POLAKOW (!) daje "te rzeczy"!!!! Pytam się czy Nowego miejsca pod Rombem Najwyższego (ośmiościanem zjawiska "atmosf." halo) mamy dożyć (jako rada na trudność czekania i niechęć do śmierci fiz.) w cudzołóstwie (oboje przed ślubem kościelnym), kazirodztwie i niekonomicznej ciąży? Co to seks sposobem na cierpliwość i oczekiwanie? Jezus od C. P. zakłada że musimy poczekać na ziemię nową (od kanadyjskiego proroka abstrahuję) bo będzie ona z zasady fizyczna. Jak Bóg mówi "to już" mówi. Bóg potrafi odnowić kosmos. Bardzo przepraszam, seks sposobem na Wieczernik Ducha Świętego? (rzeczy potrzebne do życia z pewnego orędzia C. P. to są wiktuały uczciwie zdobyte czy WIELOKROTNIE mocne JĄDRA także?). Nie będzie chamstwa lecz muszę jakoś to dać w słowa. Musiałem dosadnie (bo szczerze i krótko a nie ma czasu na rozpisywanie się) chociaż nie wulgarnie.
Mówił pan że C. P. mówi skrótami z innych obj. . GDZIE JEST NAPISANE ŻE CZEKAĆ NA ODNOWĘ MAMY W SEKSIE???? Jeśli kto nie umie czekać to może mieć np. zawał z niecierpliwości. CZEMU Z TYM UDAREM SIĘ NIE UPORAŁ JEZUS C. P.? Czy tam znowu diabeł się nie wmieszał? SŁODKA POKUTA NA CHIRURGII? TO JAK JEZUS NIE JEST WYLICZONY ALE HOJNY?
Zjawiska na tej ziemii podlegają ciągłości. Bóg C. P. jej nie uwzględnia albo traktuje jako materiał na samodzielne przerobienie. Nie rozumiem, mielibyśmy 24/h adorować Najświętszy Sakrament zdalnie w duchu w lesie jak Bóg Jest Duchem aby "dożyć" Nowej Ziemii??? Jakiś legalizm pojawia się rozumiem u C. P. . Mówił pan chyba że jak Jezus mówi to nie dyskutować. Czyli Polacy powinii "bić" się o dożycie Nowej Ziemii bo inaczej uwłacza godności ich katolicyzmu? Mi nie uwłacza.
Jak mamy czekać na nową ziemię? Na księżycu? Na słońcu? Pod ziemią? Niewolnik Ołtarza? Dzieciorób? Naturalizm - uzależnienie od przyrody? Na cmentarzu?
Nie mamy zatem sposobu by dożyć Nowej Ziemii.
Patricia Mundrof głosiła że będzie FIZYCZNA a C. P. mówi że duchowa? Sprzeczność. Matka Boża jest Kimś konkretnym w mowie.
Doczekalibysmy do Nowej Ziemii jeżelibyśmy uprawiali ziemię i ogrody poza systemem a to wymagałby mocnej nadprzyrodzoności. Ale jeżeli by było tyle nadprzyrodzoności to Duch by nas porwał i byśmy nie dożyli Nowej Ziemii.... Nie można dożyć Nowej Ziemii chyba że jest się bardzo złym (słabym) człowiekiem bo dla mocnych będzie pochwycenie wiernych indywidualne czy odpowiednik. Nie chodziłem na disco ani alko. Żadnego tytoniu ani "trawy" itp. Kawy nie lubię i nie lubiłem. Lizaki pamiętam ale byliśmy biedniejsi to nie mogłem się uzależnić. Komiksy o tacie rysowałem chociaż nie tylko ale kto jest doskonały. Nie puszczałem głośno muzyki w mieszkaniu. Nie byłem taki wulgarny. Nie wychodziłem na rozróby ani kolegów.
Nie trzaskałem drzwiami chyba że tata gadał o swoich przygodach płciowych. Głupich wtedy filmów (thrillerów...) nie oglądałem jeden wyjątek. Przyrodnicze czy bajki ale one mnie nie zgorszyły. Wytrzymałem przemoc swojego taty aż do jego "cudownego" zgonu i "OIK" z MOPS. Dostał to miłosierdzie (nie mam jakiegoś żalu dużego) że nie poszedł do więzienia ani psychuszki (poza obserwacją sądową). Wygrałem dwa konkursy: z fizyki i chemii. Miałem dyplom dzieci uzdolnionych. IQ test powyżej przeciętnej. Znam wiele elementów programowania komputerów osobistych NIE ZE "STUDIÓW", angielski dokumentacji technicznej nie jest mi obcy. "Studia" inf. szybko przerwałem i w ogóle mi nie zależy bo mam mocniejszą wiarę. Nie byłem w modernizmach poza Mszą Novus Ordo (mam słabą pamięć do pierdół w tym z kazań [nie łudźmy się; FSSPX]). do niedawnego czasu.
Po to to piszę aby zadać pytanie.
Pytam się zatem: jak niby dożyję Nowej Ziemi??? Pouczam osoby w moim typie głównie ale polemika też chyba się przyda z "ogółem" katolików czytających C. P.
Świat ma być kolorowy? To są prawdziwe objawienia a nie dla pieniędzy (nie unieważniam niebocentryzmu)? Każdy niemal gdyby chciał by potrafił pomiksować objawieni
a i trzepać na tym pieniądze. Dlaczego świat a nie Jezus ma być bardziej kolorowy? Szczegóły mają znaczenie. Myśle że nie tylko dla faryzeuszów.
"relacji do mnie mimo to" dla prawie każdego Katolika to oczywiste ale NZ nieoczywista i niejasna
"będzie wam coraz bardziej brakować czasu"
zginiemy fizycznie jak Chińczyki z przepracowania, jaka nowa ziemia
"Straciłeś u mamy autorytet" - ja mam mamę dobrą to znaczy że nie mam zadań na oczekiwanie do NZ
Książeczka Maryi, Matki Bożej przygotowująca na Koniec Czasów (Patricia Mundrof)
https://www.youtube.com/watch?v=3pM0LusSoMs
http://www.visionsofjesuschrist.com/weeping173.html
wzmiankowane orędzie C. P.:
https://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2017/02/
Subscribe to:
Posts (Atom)