NC - SC

NC - SC

◇◇◇◇◇ REMARK – THIS IS NOT MY MAIN BLOG ◇◇◇◇◇◇

The Better Blog Version is ON WORDPRESS *****To jest blog pomocniczy. Podstawowy jest tu (link trzeba przekopiować): **** https://tradycyjnyyahwista.wordpress.com/ STRUKTURA STRONY:•Wordpress blog zasadniczy, NOWOŚĆ: INDEKS A...Z. Bogate menu, galerie, *AKTUALIZACJE*, ŹRÓDŁA! •Blogger to blog pomocniczy – notatki, też komentarz itp. •YT – playlisty (aż z kilkanaście, PL i ENG.), WYCINKI - FRAGMENTY •Rumble – filmiki, filmy i WYCINKI, Dżek •JustPaste – pozostałe materiały i notatki, koment.

Search This Blog

Wednesday, April 15, 2026

Dopełniacze złodziejstw, bezokoliczniki dobra: •Braun, Kaczyński stary, a •Lenczowski z „młodych”. Jakieś KURKA liche(ńskie) noname'y, jeśli chodzi o charakterystykę – KOMPLETNE ZAKAŁY |#kaczki

(Wy)życie/na/stereotypie — cały Braun jak zwykły PiS

1. Za wojną
2. Kapitalista (shadowing składowych: Morawiecki)
3. PRZECZY-pospolita sprzeczna: „zboczyści” Czarnek, Ziobro vs sterowanie napięciem Braun, Czech
4. Monopole polityczne (cholerni putinowcy) – shadowing-składowe => addytywność zgorszenia, jakie dają krajowi
5. Choćby to, że wszyscy przeplatają się z Lewicą (Braun to multi-kulti skoro proindyjski na spotkaniu „Kings”)!!!

ARUR AL HEM!! 

Raczej forma (ilościowa, przynależnościowa, a nawet religijna) więc się nie liczy.

Pomimo tego, że bieda w Polsce „aż piszczy” jakby trochę przesadzona – jednak nie jest to zasługa Brauna, który nawet na „placeholder”... ledwo się nadaje. Braun jest brzydki, nic dziwnego że jego książki słabo się sprzedają – takiego na okładkę... . Przecież z twarzy nawet da jakoś się rozpoznać, że zacięty, oprócz koszmarnego wścieku to nic sobą nie reprezentuje – dlatego został reżyserem.

Właściwe, RYŻY-serem

Dobrze Dżek powiedział: carowie obciachu, brudni brodacze. Idziesz do firmy chcesz by coś sobą reprezentowała, a tu tylko łganie od święta (i cały czas, tylko w innym przebraniu).

Dopełniacze złodziejstw, bezokoliczniki dobra

Czarnecki z Konfy, nowostare nadzieje... 

Tuesday, April 14, 2026

Opary oprychów. Subtelne kłamstwa Konfederacji Brauna. Prywaciarski KANCIARZ: macki wewnętrzne i zewnętrzne #KKP |#Skalik #banki #religia #Jeszu #Lwów #zatrudnienie #Ukraina

Niedawno omawiany Lenczowski bankier (NA BAKIER) chyba „współpracując” z kimś takim też dał się oszukać... ta Polska niczym Rosja oparta na „operze” i oparach OPRYCHÓW i oszustów.

•Shadowing składowych: Fritz i Skalik zastępują Brauna dla niepoznaki.
•Sam Braun tak jak... zwykły Polak pozostaje nieświadomy – prócz tego, co „osiągnął” – tzw. stabilność finansowa KOSZTEM chamstwa – brakuje PARADOKSALNIE zmiany politycznej (bo Braun jest brzydki, mało atrakcyjny księgarniczo raczej też).
    Z taką wątpliwą siecią księgarń (jakieś wyspecjalizowane, za pieniądze oszukanych...), to słabe faktycznie poparcie – ale patrząc na starodawność idei przewodnich, to też chamska partia nie może się „kręcić”.

Braun jest nienowoczesny (nawet egzegezy kapitalista nie umie!!!)

Kaj tam mu do jakiejś Ameryki... zwykły cholerny rusek chytrusek. Niby nie odkrywcze, spotykane w komentarzach internetu zdanie.... a jednak jego rosyjskość oddaje brak skłonności do nauki o szczegółach religijnych, jak zwiedziono «katoprotestantów» – i katolików, i protestantów (i, KURKA, prawosławnych zarazem) — pierwszej rzeczy do naprawy się nadającej.

Tak jak ustaliłem, Braun ma jakiś stary pokład wiedzy, nie uczy się nowego – pierdolety w aucie a wiara słabnie

Jednak stary nie znaczy: starożytny. Oj, Braun nie umie tego co w USA umią (przynajmniej jak gaming z levelami). Wiara w USA jest ryzykiem... zły pastor niweczy czas, duszę i pieniądze – porównując na PL warunki, Chojecki straszy politykami, służbami, a pośrednio też – mafiami. Braun was NABRAŁ – GB raczej spotykał się z Chojeckim (albo jego bliskim kolegą), niźli działał samodzielnie bez zafałszowanego naśladownictwa.

Oni się ze sobą spotykają jak w iloczynie kartezjańskim, natomiast bez kopiowania memetyki nie idą.

Każde takie spotkanie dla publiki jest półtajne - na pewno może przypominać kanciarstwo, kiedy chodzi o finansowanie spraw bytowych ze wspólnej korporacyjnej de facto puli. Nawet jeśli Chojecki dał od siebie... to zarobił od ludzi, KTÓRYCH DEFETYSTYCZNIE STRASZY – nerwowy PATO-pastor nie ma darów Szechiny: spokoju, mądrości, opanowania, łagodności...

Inni pastorzy straszą głównie Apokalipsą, Paweł Chojecki szybko dołącza w to polityków, biskupów i księży.

Komparując do innego pastora od Maceranku Andrzeja Cyrikasa, obaj zastraszają, sieją spustoszenie „nie da się”, a to jak zwykłe Polaków narzekanie... z pewnością sprzeciwia się Duchowi Świętemu!!!
I Grzegorz Braun robi to samo – no czyżby głupota Polaków już tak przeważyła?? Że zdobywając Mądrość, muszą zdobywać wysublimowany, paniczny lęk??

Czy lęk dodaje dynamizmu Wierze?? RAKczej nie...

Stare na nowe... . Z tak dużym lękiem — — to trzeba WIĘC powiedzieć, że nigdy nie wierzyliście... . Skostniałość katolików jak protestantów: jedni wierzą słabo bo tak jak w psychopatę, a drudzy wierzą niby w HaShem ale jednak poprzez pieniądz. 

Albo w HaShem albo, w kasę...

I tak z 90% fiducjarnych jest wirtualna, nominalnie od KIR czyli 1994 roku. Pararelizm bankowy to niewypłacalność banków dla ich klientów.
Gdyby kolejka „pararelizowana” się „skleiła”, to by banki/agencje/kredyty zamknęli a już na pewno tylko część ogromnej kolejki by otrzymała deponowane pieniądze.

—z 90% jest wirtualna, na komputerach m-ki ELIXIR, a wy gadacie że tylko pieniądze się liczą?? Bez realnych wartości, najlepszy typ „bezpłatnych”, „szybkich”, „przysklepowych” przelewów nie pomoże.

Wiara z uboższej (aktualnie) Azji się wzięła.

Nie twierdzę jakoby pastorek (Dżek go pejsorem zwał) był bez grosza przy duszy... . Za dużo w PL siedzi, za dużo osób go śledzi... .
Oni przeważnie na PLN narzekają, a potem okazuje się że Piński czy Czarnecki (patrzcie jaki paradoks!!! Parada paradoksów) – „obrócił” się z iście unijnym, UNIFIKOWANYM standardem.
    Dlatego ruska od Amerykanina trudniej bywa moralnie odróżnić.
    •Tak jak PiS, Lewicę, Konfę. 

Ogólnie Azjaci dobrą eco drukarkę zrobili.

Pomysłowość to dar Mądrości... nie ma biblistyki, egzegezy, hermeneutyki bez poznania azjatyckości Jeszua. Czyli jak w muzyce – tła, pierwowzoru, otoczenia twórczo-kulturowego. Nie od kurka złociaków to się bierze... . Jak mocno wierzą, to ropa naftowa wręcz się należy.

Egzegetycznie - za wiarę.

Ruskie są półazjatyckie, Turcja ma dobrą kulturę. Rusek „kieruje się” sercem – ale bez spójności – Turek 1 i 2-gim. Podobnie nie wszyscy brodaci po obu stronach są źli... .

„Baryłka” merytoryczna, jednak know-how wykraczają poza przedsiębiorczość.

Ten głupi Braun powinien wam powiedzieć: Fort Xi, i inne WOJENNE głupoty uzupełniają w jego umyśle ekonomię. Że jest pomiotem ros., tak dokładnie – skoro nie potrafi inaczej.

Oddanie miast polskich w zamian za Lwów to dla Brauna też coś zwykłego

Braun uczestniczy w przepływie, wylewie, zalewie kulturowym – robi co PiS, i to samo, co Lewica zarazem.

OSTATNIO...

Bardzo otwarcie „Brauni” powitał Indie (!!!—tanie zasoby ludzkie).

Braun was nabrał – nie dość że gloryfikuje wymianę kulturową, byczki z obcych narodów (wiadomo jest to wymiar kary i dopustu Elohay), nie szanuje NAUKOWOŚCI dawnego Lwowa, to jeszcze chce tanich niewolników „HR” do pracy wbrew prawu o minimalnej.

Dla nich hindusów pewnie praca jest praniczną modlitwą... jednak: Braun główką nie pracował... . PRANIE BRUDNYCH PIENIĘDZY.

Braun zaprasza obcą wiarę — bowiem niekompatybilną w zasadzie, z ludojadami. Raz tylko widziałem, jak podobni śpiewają uroczyście wręcz, w takt bardziej spójnej muzyki arabskiej.
—nawracają się. A wrak Braun — — to NIE... 

1 wywiesił wizerunek Jeszu (Yahshua) jak w muzeum.

•No, tylko Brauni o religii rzadko rozprawia... a jak już, to krótko „w locie” (w aucie). Naprawdę, zaufanie w te pomioty jest gorsze od skandali imigranckich... to „ekwimorfologizmy” kary Bożej — jak egzegetycznie sądzę.

Friday, April 10, 2026

Pasja przeinaczania u katolików & ko*LUJ*gów. (Nie/)odkryte księgi: Przysłów oraz Mądrości — bowiem SĄ księgami PNEUMATOLOGICZNYMI. #duchśw #duchświęty #biblistyka #pismoświęte #religie #religioznawstwo

Jak się okazuje, również protestanci (baptyści itp.) – większa pasja do szukania kolejnych antychrystów, aniżeli zrozumienia Pisma.

Wynika może z lenistwa — gdyż jeden werset „trze” o drugi, i trzeba pewnej praktyki by interpretację szlifować (a raczej: nie tyle interpretację, co przepływ Ruach!!!). 

Cudowność bez naukowości — przecież już kompy uczą, że SYSTEM jest instrukcyjno-modularny. A system, to nie sam PRZECIEŻŻE tekst, to składnia, funkcje i operandy, sposób jego użycia (pragmatyka). To związki wynikania lingwistyczne (→rola tzw. NLP/Babelu!!!!), gramatyczne, symboliczne, logiczne...

•Statystyczne, czasowe (przejaskrawianie czasowości 2000 lat temu jeśli kultura i cywilizacja jest inna... nie tylko nominalnie...). Czyli inaczej, że...

...2000 lat temu komputerów nie było — więc kultura ludzka także była inna.

Racjonalizm greko-rzymskiego tła był znacznie bardziej społeczny, aniżeli naukowo-techniczny. Zatem księgi Salomona, jako naukowca-przyrodnika winny być odczytywane w nowym Duchu. Dzisiaj mamy społeczeństwo techniczne – bądź co bądź.

Tło religijne Żydów jest bazą składową STAŁĄ, nie do uniknięcia – UWAGA - nawet jeśli zgorszenie jest nieuniknione.

Zgorszenia wynikać mogą z nadmiernej prostoty interpretującego adepta biblistyki. Od Lutra, po mariologiczne – TEN SAM. Żydzi są BARDZIEJ NAUKOWI, choćby trochę, ale – ta mała odrobina przeważa moim zdaniem na korzyść potencjału zrozumienia.
Prosty rachunek. 
A ten potencjał to nieoceniona podstawa do rozważań — pomimo grzechów izraelskich.

Otóż Żydzi znają tajemnicę Bóstwa wręcz genetycznie – rozumieją pewne szczegóły Trójcy intuicyjnie (tylko o tym nie wiedzą).

O te szczegóły idzie cała kłótnia. Wisdom i Prov. przecież:
•nadają status osobowy Ruach HaKodesh,
•jasno stwierdzają (ale: znowuż SYSTEMOWO) iż Duch Święty jest Matką Mądrości (a nie Maryjka!!!!)
•podważają status jakoby Ruach to „tylko wiatr”, albo jakoby „igranie” przy akcie stwórczym było samym tylko towarzyszeniem i gromadzeniem sprawozdawczej wiedzy – jakąś... zabawą tak samo,
•kompleksowo próbują definiować Ducha, na tyle na ile to oczywiście możliwe.

Nie tylko woda żywa... lecz cała Mądrość: i naukowa, i filozoficzna, i teologiczna...

Szczególnie jasne to jest, kiedy przegląda się Konkordancję. Konkordancja to większa baza zrozumienia, aniżeli przypisy i tomy komentarzy „mądrych” pod(/przy) Świętym Tekstem.
Nie ma teofanii bez tego. Struktura Wiary zależy od struktury języka naturalnego — to właśnie dlatego języki zostały pomieszane kiedyś. Trochę jak tzw. kwantechizm we fizyce — to elementy zupełnie podstawowe dla Wiary.

Rola Konkordancji Stronga: „suma kontrolna” Świętej Wiary.

Tymczasem katolicy znowu uczynili sobie replacement: zastąpili Konkordancję, słowniczek języka Hebrajskiego — summą teologiczną jakiegoś wątłej klasy duchownego. Te wszystkie łacińskie in, deo... taki deodorant (dezodorant) zmieniający szatę Wiary w marną szatnię u szatana... . Zmiana językowa powoduje zmianę „zapachu” – ukrytego między słowami jak aspekt semantyczny, uczuciowy, wolicjonalny. A przecież tak jak skarb... Wiarę trzeba odkopywać, odkrywać – Konkordancja to właśnie takie wykopalisko Wiary.

Konkordancja to takie wykopalisko Wiary. Przypowieść o skarbie.

Pozornie stara i mało istotna — okazuje się skarbcem, z którego wydobywa się i stare, i nowe. Z jednej strony, upraszcza leksykalność przekazu – a z drugiej, wzmacnia każde pojedyncze słowo ze słownika. Zresztą języki Bliskiego Wschodu znacznie bardziej nadają się do muzyki i śpiewu, aniżeli pustość anglistyki czy rosyjska naduczuciowość słowiańskich melodii.
To właśnie dlatego podzielono języki. „Rozbabelony” język wprowadza dwuznaczności (np. prefix „de”).

Języki współczesne są po prostu zbyt rozdrobnione w niuanse i wieloznaczne, aby przy ich pomocy zajmować się duchowością.

Powracając do analogii ze skamielinami – tutaj rzeczy duże, a raczej – te zasadnicze, mają znaczenie. Sęk tkwi w tym, że ortodoksja ma swój wymiar lingwistyczny. „De”–klaracja nie jest wyklarowaniem w istocie, skoro WAJ+klaracja powinna nią być. Waj=vi=wi – czyli Hebrajska koniunkcja.

Sunday, April 5, 2026

Zamiast Marka Kotońskiego z Radia Samiec – miłość a przyjaźń to przejście tonalne, tzw. gradient. Natomiast w HA EMUNAH „EMUNAH-kwasy” to Bóg sam wystarcza.

Tak samo jak w dziedzinach narodu, rodziny... tylko to jest ważne że się „skraca”, jak ułamki matematyczne.

Pisiory to wykrzywiły, tam na pewno nic nie jest zrównoważone — nawet wbrew EU. Żonglowanie aż do zeżygania – rzecz jasna nawet Elżbieta Witek z Markiem Jakubiakiem słabo dali wam przykładu... .

Lewica nie idzie tak w religię... na pewno do czasu. A potem, że się stało samo...

•Bo PiS mówi, ale sam nie czyni. Tak samo Konfederacja Brauna. Wszędzie gadają GDAKAJĄ o rodzinie... ale nikt nie świeci (pozytywnym) przykładem – ani przykładem braterstwa, ani też zasadami wychowawczymi (andragogika, pedagogika) — a co dopiero sfera emocji i K/M inter/estetyki (zwanej potocznie: miłością), czy panowania nad popędami.
•Miłość nie jest seksem.

Unia Europejska malwersowała ozon O3 oraz wartość pieniądza, ale przynajmniej nie lubi pisiorów i do//przy//stawek