Wg mojego pojęcia to nie jest tak, jakby naiwnie wierzyć że był fragment niby optymistyczny n i b y bez pesymizmu „jak możecie znać Moje możliwe i Moje niemożliwe” z tej Jezierskiej.
Duch Święty jest ważniejszy od Słowa Bożego, przynajmniej w porządku inicjacyjnym w chrześcijaństwie.
(Jezierska - prorokini od ks. Piotra Natanka, mówiąca o WIELOLETNIM oczekiwaniu na odrodzenie kościoła.).
I DO TEGO RAZ BYŁA „ADNOTACJA” ŻE ks. Piotr mówił że Bóg mówi w języku zrozumiałym!!!!! Tu nie było literki „a” żeby dobrze zrozumieć!! Tym „gorzej” dla pochwyceniowych!!!
A demoniści niech będą przeklęci!!
Gdyby tak jak obalałem było dosłownie to Bóg by cały świat od razu nawrócił. Gdy tak nie ma napisane w Apokalipsie św Jana, która przez to że nie można nic dodać ani ująć do niej ma większy status niż Ewangelie. Jest przecież też dosłowniejsza, mimo metafor jej język odbieram jako prostszy, bez jakiś większych niejednoznaczności.
Jest w tej księdze napisane że Bóg będzie pasł narody rózgą żelazną a nic nie pisze że Duch zstąpi na wszystko i będzie świetliście od razu natychmiast. Raczej może powinienem wstawić to w nawiasie klamrowym aby było spójniej i schludniej ale można się domyślić jak to jest strukturalnie.
-- wbrew temu co pisze w/w Agnieszka, że nie ma prośby którą by Duch Święty nie uczynił (tj. spełnił) od razu.
- Duch działa TYLKO OSOBIŚCIE tj. nie społecznie w ten sposób. Tylko dla osoby , nie dla grupy od razu, kompleksowo i na trwale.
Społecznie to tylko może ukarać lub obronić, odpowiednio w kolejności - wroga, chrześcijanina.
Co do grupy ścisłych chrześcijan to może, co oczywiste, ale przecież grupa chrześcijan ma ulec pochwyceniu w Niebo, jak wyraźnie przypominam.
Słowo Boże zawsze trzeba rozważać w kontekście (niestety). Gdzie indziej w cyklu objawień pisze właśnie w kontekstualizacji między rozdziałami (poszczególnymi spotkaniami Agnieszki z Bogiem), że jedynymi rzeczami potrzebnymi na świecie jest choroba, ból i cierpienie. Czyli tyczy się to egzopersonalności procesu ewangelizowania.
Morał: Bóg pomoże tylko tobie do pełna a inni ludzie niech cię nie obchodzą w procesie ewangelizacyjnym, tylko powierzchownie!!!! Otrzymają odpryski nawrócenia, bo przez ból nawrócą się powoli a tobie nic do tego bo NIKT tego nie przyspieszy. Tylko trochę zostanie to skrócone bo Bóg Jest Żydem, sam Jego Syn powiedział że Zbawienie pochodzi od Żydów.
I nawet „cepek” że Bóg „Bogiem hojnym niewyliczonym” (żydowaty tekst!!) nie potrafi tego zmienić. CP głosił głęboką metaforę a nic prostego co by było do natychmiastowego kompleksowego użycia, może za wyjątkiem wklęsłej Ziemi ale poprzez ten Niebocentryzm poznajemy Boga Ojca zasadniczo a nie Ducha Świętego.
Nie mamy takich zasobów zresztą by powioedzieć jakoby Duch sprawniew ateistów nawracał. To On daje zrozumienie Siebie, my nie mamy prawa do wnioskowania, JEDNAK nakazane jest że mamy być sprytni, kierować się mądrością CZYSTOŚCI. Zatem bardziej wypatrywać pochwycenia od Jezusa niż nieczystego ekumenizmu. Było mniej więcej tak objawione: Wy wypatrujecie kataklizmów [a nie: ateistów] bardziej niż Mnie, żmije nieczyste! Ta bliska parafraza z Jezierskiej (gdyż książki były podzielone przez dra Natanka na działy tematyczne oraz numery) powoduje, że Bóg mówił o kataklizmach że mogą być może być zniesione ale NIE ŻE ATEIŚCI BĘDĄ ZNIESIENI SPRAWNIE (zniesieni - że [niby] nawróceni). Oni będą wymagać stopniowania i hybrydyzacji, miliony owszem się nawrócą wg Amigtywind ale z tego by wynikało że nie miliardy (ile ten zły świat ma ludzi....).
Tak czy owak zawsze jest selektywność, ograniczenie w procesie opbjawiania BOga ludziom obecnym czasie.
A że noszą szmaty na gębie to najprostszy przykład na to, co jest dla Boga niemożliwe na pewno. Skoro Duch rady mi nie powiedział że ich nawróci szybko to znaczy że ich byle jak nawróci, i tyle. „Cepek”, namaszczony, Maria Michalina, Grzegorz Wróblewski, Anna od Jezusa, Ewa Rycielska tzw. boża owieczka i s p ó ł k a (por. - WN) nie pomogą. Po to właśnie jest do cholery pochwycenie wiernych. Ani że Żydzi się pokłonią. Bóg Jest Bogiem sprytnym, inteligentym jak zawsze na kartach starego a nawet Nowego Testamentu i objawień aktualnych AmightyWind. On wymaga posiadania daru rozumu, nie akceptuje letniej wypośrodkowanej wiary. Takich wg Ap zwymiotowuje ze Swych Ust.
I jeszcze jedno, cwaniaki katolickie. Wiem dobrze o tym że Bóg Ojciec Jest w porządku Władzy większy od Ducha Świętego ale kontekstualnie nie ma tu żadnych konkretnych implikacji, wielkouciskowcy. Dlatego uważam jak w tytule.
Użyte skróty:
WN - Wielka Nierządnica (jadąca na bestii jakbyście modernokatolicy, których kocham jedynie czynem a nie uczuciem, nie pamiętali).
Ap - księga apokalipsy św Jana apostoła, inaczej Objawienie Jana, Revelation
Cepek - prorok z CyprianPolakWiara.