NC - SC

NC - SC

◇◇◇◇◇ REMARK – THIS IS NOT MY MAIN BLOG ◇◇◇◇◇◇

The Better Blog Version is ON WORDPRESS *****To jest blog pomocniczy. Podstawowy jest tu (link trzeba przekopiować): **** https://tradycyjnyyahwista.wordpress.com/ STRUKTURA STRONY:•Wordpress blog zasadniczy, NOWOŚĆ: INDEKS A...Z. Bogate menu, galerie, *AKTUALIZACJE*, ŹRÓDŁA! •Blogger to blog pomocniczy – notatki, też komentarz itp. •YT – playlisty (aż z kilkanaście, PL i ENG.), WYCINKI - FRAGMENTY •Rumble – filmiki, filmy i WYCINKI, Dżek •JustPaste – pozostałe materiały i notatki, koment.

Search This Blog

Showing posts with label CyprianPolakWiara. Show all posts
Showing posts with label CyprianPolakWiara. Show all posts

Wednesday, April 28, 2021

Co do joty ma się spełniać? Klarowna zasada języka prorockiego Biblii z Izajasza.

 Kontrowane ustępy tekstu pochodzą z „BENIO123O PL WIKI”

Link:

https://benio123o-pl.fandom.com/pl/wiki/Charyzmatyczne_Zwiedzenie?mobileaction=toggle_view_mobile

napisane w tym serwisie chrześcijańskim...:

Jeżeli Proroctwo w najmniejszym detalu nie spełni się , jeżeli Prorok

pomyli się chodź raz mimo sukcesów , jest on oszustem i zostanie ukarany jako fałszywy Prorok .”

(...)

Jeżeli prorctwo , nie wypełnia się co do Joty , nie pochodzi od Pana Boga .”

(pisownia oryginalna notabene)

Jest zasada Opatrzności Elohim, zasada języka prorockiego:

Izajasza 38:1-6 : „In those days Hezekiah was sick to death. And Isaiah the son of Amoz,

the prophet, came to him and said to him, So says Jehovah, Command your house, for you

are dying, and shall not live.

And Hezekiah turned his face to the wall and prayed to Jehovah,

and said, O Jehovah, I beg You to remember now that I have walked before You in truth and

with a whole heart; and I have done the good in Your eyes. And Hezekiah wept * with * a

great weeping.

Then the word of Jehovah was to Isaiah, saying,

Go and say to Hezekiah, So says Jehovah the God of your father David, I have heard your

prayer; I have seen your tears. Behold, I will add fifteen years to your days.

And I will deliver you and this city out of the king of Assyria's hand. And I will shield over

this city.

-----------------------

Pisałem już o pewnej niedeterministyczności, pewnej czyli o swoistej odmianie woli

Bożej, odmianie zamiarów Bożych pod wpływem wyboru decyzyjnego przez osobę,

której dotyczy (tutaj króla Ezechiasza).

W innym dość sensie oczywiście niż pisał aka „CyprianPolakWiara” tzn. Krzysztof

Poray Michałowski, … jego sprzeczności już wykazałem, pomijając rozwinięcie

eksplanacyjne herezji eucharystycznej (temat na inny wpis video).

„aka” – z ang. also known as, znany też jako.

Sunday, November 17, 2019

Religia i Intronizacja od umarłych czy żywych

Węzłowato:
1.
Grób - tyczy umarłych
Abba - żywych
2.
to z faryzeizmu.

Rozwinięcie:
Ad 1. Grób Rozalii Celakówny będziecie odwiedzać ? jak Bóg nie jest Bogiem umarłych ale żywych. W sensie kategorialnym a nie tylko symboliczno-duchowym. Jeśli robimy kategorie duchowe to róbmy je ostre, ścisłe.
Ad 2. Tradycje wasze stawiacie ponad Ducha Bożego. Naginacie Syna Bożego do waszych parametrów (ks. Natanek mówił o tzw. ustabilizowaniu Pana Boga).

Friday, October 4, 2019

1. U proroka C. P. w komentarzach czytelników przytacza się objawienia, w tym jedno specyficzne ostatnio. Że Polacy dokonają Intronizacji... .
Oczywiście, skoro jest to objawione to niezawodnie dokonają z tym że
- wszystkie chyba <objawienia dla Polaków> mówią że ogromnym kosztem cierpienia. Czyli: wtóre mordy ukraińskie, Kresy, obozy niem.-rus., zabory, rozbiory; obozy USA-ONZ-NWO.

Już od wielu dekad powtarzają obj. -- zdążyli Polacy obyć się z modelem ciepienia {niby} tak bardzo chwalebnego->jak stwierdził sam abp Jędraszewski (choć z czym innym to miał rację ale o tak złych rzeczach nie będzie na tym blogu).

A powinni się zgorszyć <wypatrywaniem cierpienia> skoro Chrystus Jahoszua ha Maszijah wszystko wycierpiał za nas. Zaprzestać niedowiarstwa w Zmartwychwstanie i Zesłanie Ducha Św. .


2. C. P. z pewnością popełnił wielką herezję tłumacząc Ap św Jana na opak w wersecie
Ap 13:10 BG:
"Jeźli kto ma uszy, niechaj słucha! Jeźli kto w pojmanie wiedzie, w pojmanie pójdzie; jeźli kto mieczem zabije, musi i on być mieczem zabity. Tuć jest cierpliwość i wiara świętych. "
-- kto w pojmanie wodzi innych (kto więzi itp. drugiego człowieka) zostanie sam uwięziony i odniesie atak kogoś na siebie. C. P. źle to zinterpretował jak wielu, skoro są różnice w tłumaczeniach; a najlepiej czytać moim zdaniem tłumaczenie dosłowne, choćby było "trudniejsze". Błąd tak jak PBWP (Warsz.-praskiej). "Brytyjka" nie lepsza.

3. Jakby ktokolwiek się przyczepił do Apokalipsy:

Ap 13:15 jeszu.com
"I dano jej, by tchnieniem(duchem) obdarzyła obraz Bestii, tak iż nawet przemówił obraz Bestii i by sprawił, że wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii."
- to nie jest do końca dosłowne, nie wszyscy bo niektórzy będą pochwyceni jak św Filip, Eliasz albowiem nie tylko św Paweł mówi o pochwyceniu ale autor Dz. Apostolskich również. Z tym że pochwycenie jest ekwiwalentem śmierci.

4.  Ap 14:1 jeszu.com "a z Nim sto czterdzieści cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach"

-czołach czyli także umysłach => duchach.
-wg amightywind.com chodzi o bycie "umiłowanym" uczniem Jahoszua. Czyli o "specjalny" "przywilej" do Niego. A nie o to kto będzie zbawiony a kto nie. Może chodzi o to kto uniknie wielkiego ucisku a kto nie. Albo kto uniknie całego wlk. ucisku.
5. rozdział 14 Ap "czterema Zwierzętami" - czterema ewangelistami.

6. Ap 14:13 jeszu.com
Wymowne słowa o potocznych, fizycznych, można powiedzieć przysłowiowych: życiu i śmierci

Szczęśliwi(Błogosławieni), którzy w Panu umierają - już teraz. Zaiste, mówi Tchnienie(Duch), niech odpoczną od swoich mozołów, bo idą wraz z nimi ich czyny»

-- można streścić w takim sloganie: czynisz b. dobrze, umierasz szybko.

7. Ap 15:5 jeszu.com
"Potem ujrzałem: w niebie została otwarta świątynia Przybytku Świadectwa "
- dla mnie Matka Boska.

Sunday, August 25, 2019

Re: Anonimowy25 sierpnia 2019 02:42 #antymarksista


"Ja niestety nie mogę zadeklarować udziału w rozsyłaniu mejli ani innych czasochłonnych zadaniach."

"Nie wiem czym ja niby mam się zająć w swoim życiu, żeby się przysłużyć zbawieniu ludzi. Niektórzy dostają jakieś wskazówki czym się zająć, podążają za nimi i dzięki temu w przyszłości zostają nawet świętymi."

-- nie dzięki temu ale dzięki wierze głównie. Wierze w Ducha działającego a nie w {absolutną surowość Boga Ojca za "życia" a po śmierci nieuniknięcie czyśćca}. Absolutne wierzenie w cierpienie Jezusa może doprowadzić do zapaści duchowej. Złe myśli są złem a nie "chwalebnym cierpieniem". Jezus nauczał że zły człowiek wydobywa ZŁE A NIE DOBRE myśli


"Z wewnątrz bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa,"


Mk 7:21 (PBWP)

A On wszystko wysłużył - darmośmy otrzymali Mt 10:8. Św. Szczepan rozanielił się


"A wszyscy członkowie Sanhedrynu przypatrywali się z uwagą jego twarzy, przypominającej wyglądem oblicze anioła."


Dzieje Apostolskie 6:15 (PBWP)

 przy kamienowaniu a zatem nie powiedział sobie "och jak mi strasznie źle. Ale Chrystus nie miał radości. Liczne krzyże, muszę się pognębić jak on. Dla ofiary za grzeszników i za własne kary.". Szczepan tak nie powiedział!!!
" Od paru miesięcy próbuję szukać pomocy w sprawach duchowych, niestety bezskutecznie. Wśród księży, z którymi miałem okazję dłużej porozmawiać są sami po ideologicznych seminariach i na najprostszych rzeczach się nie znają albo kryminaliści, którzy świadomie odsyłają do psychiatryków i udzielają idiotycznych porad wbrew własnej wiedzy."
-- Jezus niegdzie w Piśmie nie uniważnił zasady że jest synagoga plemienia żmijowego. Katolickie kapłaństwi ma za korzeń Żydów i wzięło z nich faryzeim. Trzeba tą roztropność dać do umysłu jako sztywny szablon. I nie poniżać się przed "katolickimi" satanistami księżmi (nie wszycy wiadomo) co kładą kuszące (sic!) w podświadomość myśli że Bóg działa wolno, na ostatnią chwilę, dopiero po odcierpieniu wielokrotnych prób, dopiero po zgromadzeniu tony oleju egzorcyzmowanego (mimo że różne są drogi Boga), po nieustannym smutku na łożu śmierci albo pryczy więziennej bo {Ukraińcy, Żydzi, Araby, Niemcy, NWO, ONZ...} .
Co mnie obchodzą te wymiociny szatana? Z powodu diabła niby mam myśleć smutno? Mogą sobie plądrować Kościół co mnie to obchodzi jak Duch Św. jest moim Kościołem. Pisze w Apokalipsie św Jana apostoła że nie będą potrzebowali świątyni


"Lecz nie widziałem w tym Mieście żadnej świątyni. Jego świątynią bowiem jest sam Pan Bóg Wszechmogący oraz Baranek."


Ap 21:22 (PBWP)

 "Bóg nie podjął żadnego z wielu możliwych dla Niego działań, które pomogłyby mi wyjaśnić o co tu chodzi."

--Ależ podjął. Proszę przeczytać objawienia La Salette. W C. P. wiara może nie podjął ale tam jak najbardziej. Polacy nie są znacznie inni od pozostałych państw. Że mają Królową Polski? Jak do Niej rzadko się odnoszą, w chorobie i bólu dopiero. Starsze kobiety uzależnione od obrazu bestii TV czy "korzystania" z emerytury a nie od Ducha Św. . Młodzież nie do wypowiedzenia, katolicy chodzący do lekarzy bez pogłębiania wiary...

"W mojej sytuacji podrzucania nawet pobożnych myśli (ostatecznie tylko zabierających mi czas) prawie wyłącznie przez diabła nie mogę polegać na własnych przeżyciach duchowych. Mogę wyłącznie na swojej wiedzy. Poza tym jestem zmuszony żyć pod jednym dachem z zadeklarowanymi kryminalistami nastawionymi wrogo do religii samemu nie mając dokąd uciec."

--Bóg nie stworzył nam ciała do radości ale do upokorzenia w 99.99%. Św. Brygida Szwedzka.

"W tej sytuacji uważam za niewłaściwe deklarowanie udziału w czymkolwiek do momentu odpowiedniej interwencji Bożej lub otrzymania od Niego informacji. Ani dla tych orędzi ani gdziekolwiek indziej. Chcę, ale nie mam jak."

--Najpierw trzeba zadbać o własną godność dziecka Bożego a potem dopiero nawracać innych czy głosić prawdę (także o Smoleńsku). Czyli aktywnie czekać w wieczerniku serca a z zewnętrza nie czynić sobie mieszkania.

"Przy każdej przymiarce do czegoś pożytecznego jestem metodami fizycznymi lub duchowymi siłą odciągany od tego i zapędzany z powrotem pod opiekę kryminalistów, którzy celowo dzień w dzień rujnują moją psychikę pod własne potrzeby, utrudniając mi przez to właściwą relację z Bogiem, i pomimo moich modlitw już im się to niestety udało."

--Był taki prorok co mówił że bezpieczymi schronieniami na czas apokalipsy będą góry i lasy. Proszę zadbać o mięśnie nóg (co samo wyjdzie przy obeznawaniu się z lasami) bo zapewne będą potrzebne.

A ludzi nie trzeba się bać choć są demonami. Demon jest słaby a Jezus je przeganiał jednym rozkazem. Przecież w dobie apokalipsy Bóg będzie "mniej" miłosierny.
Nie należy się też nimi smucić bo nie warto. Proszę sobie pomyśleć: czego pan jeszcze nie wie o nich złego a odejdzie chęć smucenia się tymi hybrydami. Oni sobie i tak wszczepią (sobie) chipa w mózg i rękę i nic się nie zrobi dla nich poza może modlitwą.

Tuesday, August 20, 2019

Nie będę całej Dąbskiej czytać bo powtarzam mogę się zgorszyć.

Porywająca wizja przyszłości - czy jest to eschatologia, czy na ziemii? Jak pierwsi cherześcijanie? Czyli mamy Polacy niby porwać się myślą o zmiażdzeniu przez lwy albo głową do dołu na krzyżu? Prześladowania są teraz także w RP (a zwłaszcza potenjalnie choć wierzący mają ochronę) ale czy to nie jest właśnie podejście średniowieczne? Wizja przy wizjonerach np. informatycznych typu Gates (pewnie depopulację finansuje ale abstrahuję od tego) polega na ustaleniu metodyki. I w wierze przecież przebiegły jak żmija & nieskazitelny jak gołębica. Technika jest z kolei ważna przy polityce a z tego co rozumiem o to chodzi przede wszystkim w obj. C.P. . Technika to np. treść, kolor, język, ilość informacji, sposób postępowania z transparentami, mocowania ich, wytrwałość ich dźwigania, głośność przemówień i szybkość przechodzenia z manifestacją, wyznaczenie i udownienie że jest pokojowa, język zatem prawniczy, wychwytywanie różnic między tzw. zasadami współżycia społecznego a przestępstwem/wykroczeniem.

Skoro Polaków nie przekonuje informacja to czy poryw ich przekona? Mnie poryw doprowadziłby chyba w grób fizyczny bo nie mógłbym do reszty znieść tego świata.

Skoro poryw jest potrzebny Polakom to czemu nie nadlatują anioły żeby ten poryw wywołać? Po co taki poryw jak mamy wg pana nie zachowywać średniowiecznej pokutności, duchowości? Przecież jak Duch nas porwie to wyjdziemy z tego świata skoro wszystkie większe dzieła ewangelizacyjne odbyły się już. Nigdzie Jezus nie mówił o ile przeczytałem że czeka nas kazanie do tłumów.

Dlaczego młode chrześcijaństwo żyło porywającą wizją przyszłości? Bo podobno np. Pawła namioty wyrobione uzdrawiały a nie tylko chusty i cień. Połączył zawód z duchowością. Piotr łowił ryby i słuchał Jezusa. Magdalena prostytuowała się naprzemiennie z wyrzucaniem z niej złych duchów. Przepraszam. Maryja uprawiała ogródek i nauczała, miłowała przede wszystk. .
Byli porwani - ale - żyli. Definicję życia chyba już uściśliłem. Dzisiejszym Polakom nie da się połączyć porywu z zwykłym życiem. Każdy normalny (czyli szanujący duszę np. ja) pokutowałby by szybciej umrzeć. SKĄD ZAŁOŻENIE ŻE PORYW BYŁBY NIEWYWOŁUJĄCY SMIERCI TEGO ŚWIATA. Cykliczny? Mamy funkcjonować WEWN. cyklicznie a nie spójnie? "Cyklofrenia" duchowa? Aby się przypatrywać w przerwach, jak pamiętam ks. mówił na kazaniu kiedyś w "realu" (przypatrzmy się jak Jezus... czy coś takiego)?

Czy porywająca wizja wcz.-chrześc. to podkładanie się pod wrogów z zamiarem żeby głosić prawdę kosztem uczestnictwa w grzechu cudzym prześladowcy skoro wiemy że oni gdy Bóg dopuści nas zawsze zaatakują czy hybrydowo czy ostro czy przewlekle.

Więzienie lub jeniec psychotropowy to ten poryw wzniosły? Tortury w bazach amerykańskich/UE/ONZ dla przyjemności tych US "zombi"?

Wydaje się że Jezus odradził w 1 fazie średniowiecze a zalecił w drugiej, u Dąbskiej. Że 2 faza to Nowa Ziemia? Nadal jest niespójnie. Nie ma fazy przejściowej oprócz nieczystości C. P. z żoną, WZORU DLA POLAKÓW? Małżeństwo niby unieważnia nieczystość??? Oścień, zabiją wzajemnie się jeżeli nie pójdą do łóżka gdy się już zapłodni żona mężem? Jaki to absolut ze strony Boga? Jakby Jezus na "receptę" na życie WZOROWO DLA POLAKOW (!) daje "te rzeczy"!!!! Pytam się czy Nowego miejsca pod Rombem Najwyższego (ośmiościanem zjawiska "atmosf." halo) mamy dożyć (jako rada na trudność czekania i niechęć do śmierci fiz.) w cudzołóstwie (oboje przed ślubem kościelnym), kazirodztwie i niekonomicznej ciąży? Co to seks sposobem na cierpliwość i oczekiwanie? Jezus od C. P. zakłada że musimy poczekać na ziemię nową (od kanadyjskiego proroka abstrahuję) bo będzie ona z zasady fizyczna. Jak Bóg mówi "to już" mówi. Bóg potrafi odnowić kosmos. Bardzo przepraszam, seks sposobem na Wieczernik Ducha Świętego? (rzeczy potrzebne do życia z pewnego orędzia C. P. to są wiktuały uczciwie zdobyte czy WIELOKROTNIE mocne JĄDRA także?). Nie będzie chamstwa lecz muszę jakoś to dać w słowa. Musiałem dosadnie (bo szczerze i krótko a nie ma czasu na rozpisywanie się) chociaż nie wulgarnie.

Mówił pan że C. P. mówi skrótami z innych obj. . GDZIE JEST NAPISANE ŻE CZEKAĆ NA ODNOWĘ MAMY W SEKSIE???? Jeśli kto nie umie czekać to może mieć np. zawał z niecierpliwości. CZEMU Z TYM UDAREM SIĘ NIE UPORAŁ JEZUS C. P.? Czy tam znowu diabeł się nie wmieszał? SŁODKA POKUTA NA CHIRURGII? TO JAK JEZUS NIE JEST WYLICZONY ALE HOJNY?

Zjawiska na tej ziemii podlegają ciągłości. Bóg C. P. jej nie uwzględnia albo traktuje jako materiał na samodzielne przerobienie. Nie rozumiem, mielibyśmy 24/h adorować Najświętszy Sakrament zdalnie w duchu w lesie jak Bóg Jest Duchem aby "dożyć" Nowej Ziemii??? Jakiś legalizm pojawia się rozumiem u C. P. . Mówił pan chyba że jak Jezus mówi to nie dyskutować. Czyli Polacy powinii "bić" się o dożycie Nowej Ziemii bo inaczej uwłacza godności ich katolicyzmu? Mi nie uwłacza.

Jak mamy czekać na nową ziemię? Na księżycu? Na słońcu? Pod ziemią? Niewolnik Ołtarza? Dzieciorób? Naturalizm - uzależnienie od przyrody? Na cmentarzu?
Nie mamy zatem sposobu by dożyć Nowej Ziemii.
Patricia Mundrof głosiła że będzie FIZYCZNA a C. P. mówi że duchowa? Sprzeczność. Matka Boża jest Kimś konkretnym w mowie.

Doczekalibysmy do Nowej Ziemii jeżelibyśmy uprawiali ziemię i ogrody poza systemem a to wymagałby mocnej nadprzyrodzoności. Ale jeżeli by było tyle nadprzyrodzoności to Duch by nas porwał i byśmy nie dożyli Nowej Ziemii.... Nie można dożyć Nowej Ziemii chyba że jest się bardzo złym (słabym) człowiekiem bo dla mocnych będzie pochwycenie wiernych indywidualne czy odpowiednik. Nie chodziłem na disco ani alko. Żadnego tytoniu ani "trawy" itp. Kawy nie lubię i nie lubiłem. Lizaki pamiętam ale byliśmy biedniejsi to nie mogłem się uzależnić. Komiksy o tacie rysowałem chociaż nie tylko ale kto jest doskonały. Nie puszczałem głośno muzyki w mieszkaniu. Nie byłem taki wulgarny. Nie wychodziłem na rozróby ani kolegów.
Nie trzaskałem drzwiami chyba że tata gadał o swoich przygodach płciowych. Głupich wtedy filmów (thrillerów...) nie oglądałem jeden wyjątek. Przyrodnicze czy bajki ale one mnie nie zgorszyły. Wytrzymałem przemoc swojego taty aż do jego "cudownego" zgonu i "OIK" z MOPS. Dostał to miłosierdzie (nie mam jakiegoś żalu dużego) że nie poszedł do więzienia ani psychuszki (poza obserwacją sądową). Wygrałem dwa konkursy: z fizyki i chemii. Miałem dyplom dzieci uzdolnionych. IQ test powyżej przeciętnej. Znam wiele elementów programowania komputerów osobistych NIE ZE "STUDIÓW", angielski dokumentacji technicznej nie jest mi obcy. "Studia" inf. szybko przerwałem i w ogóle mi nie zależy bo mam mocniejszą wiarę. Nie byłem w modernizmach poza Mszą Novus Ordo (mam słabą pamięć do pierdół w tym z kazań [nie łudźmy się; FSSPX]). do niedawnego czasu.
Po to to piszę aby zadać pytanie.

Pytam się zatem: jak niby dożyję Nowej Ziemi??? Pouczam osoby w moim typie głównie ale polemika też chyba się przyda z "ogółem" katolików czytających C. P.

Świat ma być kolorowy? To są prawdziwe objawienia a nie dla pieniędzy (nie unieważniam niebocentryzmu)? Każdy niemal gdyby chciał by potrafił pomiksować objawieni
a i trzepać na tym pieniądze. Dlaczego świat a nie Jezus ma być bardziej kolorowy? Szczegóły mają znaczenie. Myśle że nie tylko dla faryzeuszów.

"relacji do mnie mimo to" dla prawie każdego Katolika to oczywiste ale NZ nieoczywista i niejasna

"będzie wam coraz bardziej brakować czasu"
zginiemy fizycznie jak Chińczyki z przepracowania, jaka nowa ziemia

"Straciłeś u mamy autorytet" - ja mam mamę dobrą to znaczy że nie mam zadań na oczekiwanie do NZ

Książeczka Maryi, Matki Bożej przygotowująca na Koniec Czasów (Patricia Mundrof)
https://www.youtube.com/watch?v=3pM0LusSoMs
http://www.visionsofjesuschrist.com/weeping173.html

wzmiankowane orędzie C. P.:

https://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2017/02/

Thursday, August 15, 2019

"raził mnie grzech i ranił jak trąd a i przecież ja niebiański źle znosiłem ciało ludzkie z jego nieczystościami, płakałem nad ziemską ojczyzną."

Dla komunikatywności oznaczenie '=>'  implikacja.

Czy Jezus PRZED (w okresie ~ 3 lat) Swą główną Ofiarą odmówił Sobie części (/stopnia) Ducha Św. dla nas?

1. Jezus nie mógł wezwać Ducha aby Go oddzielił częściowo od świata na czas tych przykrości, tylko dlatego nie mógł aby to była ofiara za nas, bo my tak samo często się zachowujemy że nie prosimy Ducha aby uwolnił nas od przyszłego bólu?
2. Czy jest/nie ma takiego prawa duchowego że musimy cierpieć ból (nie mówię zmienić swoją sytuację stricte społeczną) po wezwaniu Ducha Św. z pełną wiarą (=>skupieniem) niezależnie od okoliczności społecznych i fizycznych.

Nie ma prawa duchowego że nie możemy się wyzwolić ze zgorszenia/bólu własnym ciałem jw?

Thursday, August 8, 2019

Panie Anonimowy [Piotrze],
"służyć macie Mnie w moich wielkich i wspaniałych planach "
- wielkich nie znaczy długich w realizacji indywidualnie biorąc.
"Zapomnijcie o wszystkich historiach z życia świętych Średniowiecza, a pamiętajcie wyłącznie o tym, że między nami zachodzi stosunek przyjaźni"
- tak jakby zapomnieć o Duchu Świętym że przekszałcił w tylko około miesiąc czasu apostołow. Poza tym prorok żywy płomień mówi żeby stosować niektóre elementy średniowiecza, a jego objawienia są straszne.
   Czy słowa te przez C. P. mówi Bóg jako Jezus a nie tyle jako Duch Święty, biorąc Ich różnice? Tylko Duch (brany pojedynczo z Trojga) jest wewnętrznym Ożywicielem Trójcy Św.
   Średniowiecze pyło pełne wieloletnich pokut jak rozumiem, a współcześnie poprzez znajomość różnych objawień myślę można to skrócić. Duch daje wszelki ruch. Post jest Jego dziełem bo człowiek nie ma nic własnego, zatem niechęć do postu byłaby niewiarą. Pracowanie 8h na dobę/5(+) dni to wyzysk i brak wstrzemieźliwości, gdzie czas na oderwanie od społeczeństwa? Nie pracuje się dla wiernych ale także dla pogan! Tylko w samotności Bóg działa najlepiej. Co robili w wieczerniku po Wniebowstąpieniu? Jedli, pili? Grali w szachy? Robili, ciułali? Krowę doili? Zatem na miesiąc można powstrzymać się od pracy, rozrywek i tzw. kontaktów. Duch daje męstwo - uwalnia od lęku, strachu i lenistwa. Czemu się nie upokorzyć dla Niego?
  Podkładać się pod wrogów na ulice to Polacy mają siłę a pościć to nie mają?
-o ile rozumiem historię to w średniowieczu pracowali ciągle fizycznie i chorowali z tego, to także była ich pokuta. Czyli by znaczyło że w XXI wszystko ma być lżejsze? Gdzieś pisało że Bóg jest Bogiem wymagającym. A to w podtekście znaczyłoby że wymaga rzeczy trudnych. Polak używa dość podtekstów/frazesów to Bóg nie mógł aby on mógł zrozumieć?

'To jest silniejsze i bardziej konieczne niż "podstawa strukturalna metodyczno-metodologiczna". Czyli nie samym intelektem buduje się Królestwo.'

Dlaczego Ducha Św nazywa się Duch Rozumu (ds. wiary), rozeznania i dobrego wyboru (ds. konkretów sytuacyjnych)? Rozum taki to nie raczej Mądrość serca (bo inny z 7 darów...), zatem pewien intelekt. Przykazania wymagają intelektu.
- No ale kto nie pracuje (etat? o dzieło?) niechaj nie je to jest zasada intelektualna bo praktyczna. Intelekt nie znaczy zagnieżdżona (drzewiasta) analiza - może być prosta analiza. Intelekt nie jest tożsamy złemu racjonalizmowi z Vassuli. Analiza intelektualna to zatem np. wskazanie różnicy między ciałem a duszą, potrzebne do walki z zamętem.

Jeśli Dąmbska mówi, że należy zapomniec sredniowiecze to nie znaczy że za tydzień także nie pamiętać. Przecież do Faustyny Jezus mówił że wszystko uczyni dla wierzącego w Jego Miłosierdzie. Post to nie tylko akcja ale także reakcja, ma aspekt czynny wolicjonalny i bierny przyjmowania Łaski.

JPII mówił że Jezus objawił człowieka człowiekowi. Zatem w ok. 3 lata+50 dni powinno się czynić cuda wewnętrzne (za proszeniem Ducha) i jeśli potrzebne, zewnętrzne i przemienić się.
   A myślę że w przypadku typów radośniejszych krócej i bez długiego postu. Ale Polak chyba z natury posępny, myśli o tym co na ziemii i poza wklęsłą ziemią. Przecież pisze że gnój kapłanów na nich wyleją. A wg C. P. nie można źle mówić o kapłanach. Bo wiele smutku od nich pochodzi.

Dlaczego w objawieniach C. P. nie ma podziału garstki, trzódki Polaków ze względu na drogę duchowo-organizacyjną? Dlaczego traktuje się ich zbiorowo? Jeden system: dbać o to co potrzebne do życia, doczekają nowej ziemii. Uogólnienia jak w katechizmach. Vassula Ryden miała przedstawioną wizję swojej śmierci. Czemu? Bo długo nie "pożyje", prawda?
Anonimowy7 sierpnia 2019 11:10 #antymarksista napisał:
"Dlaczego więc nie ma katolickich ideologii, które nadałyby sens życiu ziemskiemu i wkładaniu wysiłku, którego brak jest krytykowany w tym orędziu, przy oczywiście zachowaniu całej treści religii?"

Anonimowy 7 sierpnia 2019 23:16 [Piotr] napisał "przybliżenia Królestwa Bożego na ziemi jest coraz bardziej realna"
"normalizacji tego życia"

Normalizacja nie implikuje: eschatologizacja. Takie zwroty, frazeologizmy np. "co raz bardziej", to także wyraźnie różnicują.

   Religia średniowieczna mówi chyba że wymagany post i pokuta (śmiertelna docelowo na ciele) jest trudna, jest wysiłkiem. Od razu chyba nie wypościli się? To był "sens" życia katolika, św Faustyna w XX-wiecznym Dzienniczku pisała że życie jest śmiercią ustawiczną.

Oficjalny katolicyzm nadaje taki sens życiu ziemskiemu, to nie jest ironia:
Pracuj (najlepiej fizycznie bo VI przykazanie) i choruj boś grzesznik, leć do Spowiedzi co roku jak w zegarku boś grzesznik, powtarzaj mea culpa, przytakuj, nie interesuj się głęboko bo diabeł przyjdzie.
Przecież żeby budować królestwo Boże na ziemi musi być podstawa strukturalna metodyczno-metodologiczna, "techniczna", nie mówiąc już o duchowej. Jako że nie jesteśmy zwierzętami (Valtorta) taką podstawą nie może być jedzenie, picie, spanie, working i kopulacja ani orgazm (dziecko by trudnych pojęć z tej strony nie zrozumiało a jak ma net-a to i tak się zgorszy/już zostało). Pan Jezus nie zdołał nawrócić wielu ale tylko niektórych mimo że miał Pełnię Miłości.
   Empiryczny dowód - (nie obrażam się, każdy prorok ma dość inną gloszoną drogę) Jezus od C. P. nie mógł mnie pocieszyć w postaci dania zadania dłuższego zorganizowanego i ciągłego poza duchowym. Bo się nie da.
   To jest takie proste. A C. P. -owcy z szacunkiem ale chcieliby założyć raj na ziemii mimo że Bóg nie będzie NIGDY jej elementem ponieważ jest duchem, jak głosi słowa mistyczka od x. Natanka Agnieszka Jezierska. Chyba raj czyśćciowy błogosławionego cierpienia, takiego cierpienia jak uczy katolicyzm z dziada pradziada, że niby pieśń rozgniewany Bóg Ojciec siecze (tych siecze co tego wymagają ale oni śpiewają że wszystkich). Ale tychże "katolików" musi siekać bo żądają choćby podświadomie obfitości i zasług miast się umniejszać.
    Można wykonywać działania jak w fizycznej wojnie podjazdowej ale duchowe - zrywowe; nieciągłe. Św Paweł nie działał bez przerw. Przecież pracując własnymi rękoma (jak pisał) nie mógł chyba szybko ewangelizować, praca stanowiła przerwę w ewangelizacji.
    Ta nieciągłość wymaga technicznie cyklów umierania-zmartwychwstawania, budzenia ciała-hibernacji lub pochwycenia w górę-zstąpienia na ziemię. Piszę o tej rzeczy technicznej bo to jest nasze powołanie. Nie jesteśmy aby stać tu jak posągi czekając choćby jako przerwa aż poganie i kryptopoganie się nawrócą. Nie jesteśmy tego godni z godności synostwa Bożego.
   Wg x. Pelanowskiego może być raj na ziemii. Ale nie powiedział że będziemy cały czas się integrować społecznie, robotniczo albo z lwami. Więc ten raj musi być przerywany kontemplacją, tzw. utratą świadomości, OOBE. To nie jest raj docelowy tylko przejściowy, bo Bóg nie ma ciała fizycznego i Jest Osobą a nie pisze w Biblii że jakichkolwiek rozmiarów/typów kosmosem fizycznym też choć Jest Wsz. we Wsz-kim (uwaga nie ma typowego kosmosu, jest wklęsła Ziemia). Ziemia to koniec Jego włosów, jak z objawień red. x. Natanka.


Słowniczek:
Wojna podjazdowa - atak na nieprzyjaciela i szybkie odwrócenie się aby uniknąć otwartej walki.

Saturday, August 3, 2019

1. Mojżesz umarł, nie dożył Ziemi Obiecanej, pierwowzoru Nowej Ziemii. Bo wypełnił swoje powołanie kapłana, głosiciela: przykazań oraz Mesjasza. Nie było mu powiedziane że gdyby był czystszy to by długo tam "bawił" ale że gdyby był czysty to w ogóle by tam "bawił". Mojżesz miał niejako odnowić Izraela a nie pławić się w luksusie ciągle pijąc dosłowne: mleko i miód a jedząc np. przepiórki, i "złote ziarna" z pieśni KK. Bo pisze że pił z duchowej Skały - Chrystusa. A powszechnie wiadomo że Chrystus miusiał odejść fizycznie z tego świata. Bo Chrystus nigdy nie będzie elementem tego świata jak pisze w objawieniach x. Natanka.
2. Eliasz zotał pochwycony na ciele bo sfinalizował swoje powołanie proroka.
3. Król Dawid umarł raczej nie dlatego że zgrzeszył ale dlatego że wypełnił swoje powołanie głoszenia Mesjasza, królowania nad Izraelem i pokazania wzoru jak obchodzić się z Arką Przymierza.
3. Henoch (Enoch) został pochwycony bo wypełnił całe swoje powołanie, nie napędzał ani przedłużał sztucznie swojego powołania ani z woli własnej ani z Woli Bożej.
4. Judyta, Estera, Ruth nie miały żadnych propozycji we śnie ani od anioła ani JHWH ani od Mądrości Bożej (Ducha Świętego Shekhinah, o Nim zdaje się napiszę) na przedłużenie życia, zmianę jego czasowej miary po wypełnieniu swoich jasnych misji.
5. Wyrażenie umarł i dołączył jest pozytywne a nie negatywne.
6. Trzej aniołowie u Abrama - przyszli do niego i poszli z tego świata b. szybko, w skali ludzkiej. Nie mieli co tu więcej robić.
7. Lot wyszedł ze Sodomy, tak samo wielu musi obecnie przed III dniami ciemności, nawet jakby teoretycznie zostały odwołane. Obj. red. x. Natanka: wyjdźcie z miast które zaciekle bronią swego grzechu aby nie zginąć wraz z nimi. Jejku wieś to także miasto, także z doświadczenia mówię a jeżdzę dość na rowerze. Nie otumianiajmy się telewizją "publ." bo ja nie oglądam a karty telewizyjnej nie używam a zresztą nawet nie mam cyfrowej dlatego udowadniam że nie podlegam takim pokusom. Moja matka podobnie. Od wielu lat.
8. Że były dostrzegalne mury Jeruzalem Nowego w Apokalipsie (Ap jest wzorowana na ST niemało) nie znaczy że były to tylko mury warowne cielesne ani że Miasto było dość cielesne (ontologicznie). Ogień zstąpił kiedy było zagrożenie zewnętrzne a to nie znaczy że w czasie 1000-letniego królestwa wcale będzie zagrożeń wewn. 1000-lat jest przed Paruzją jak rozumiem a nie po bo pogan będą nawracać (zarządzać rózgą żelazną) i leczyć liściami z drzew(a). Dlatego że będą leczeni i nawracani znaczy że będą jeszcze grzesznicy - Ziemia nie będzie zatem taka Nowa w czasie 1000-letniego królestwa po III dniach ciemności albo po ekwiwalencie III dni ciemności.
9. "Niebo i Ziemia przeminą ale Moje słowa nie przeminą." - Nowa Ziemia się skończy, to jest mroczne, nawet straszne jeżeli nie zostanie wchłonięta przez pałac Najwyższego a po prostu ot tak zwinięta jak niebo (zapewne firmament+słońce+księżyc+eter itp.) zostanie zwinięte w Ap św Jana, jak rozumiem.
10. Straszne rzeczy z księgi Machabejskiej nam grożą jeżeli będziemy czekali na Nową Ziemię w tzw. ewangelii sukcesu (materialnego; to także hobby - szachy, jeździectwo, jadalne grzyby, "koledzy", a w końcu antychryst Tajani).

Wednesday, July 31, 2019

Kontunuuję wpisy komentujące z cyprianpolakwiara.blogspot.com


Kościół mnie zniszczył (przynajmniej uczynił ranę bycia jakimś faryzeuszem), a teraz proroctwo C. P. próbuje mnie zniszczyć teologicznie albo zachować moje zniszczenie wcześniejsze kościelne o dziwo.

B. krótko:{ znaczeniowość semantyczna zarówno dosłowna (ludowa ORAZ naukowa) jak i teol. złożenia "zachować ciało" jest wieloznaczna apokaliptyczno-apologetycznie }

Odniesienie do wpisu (["timestamp"?] czasy z bloggera -- nieco błędne mogą być z systemu)

px02195 20 lutego 2019 23:55  napisałem cyt.:

"(...)Przecież niektórzy z małej trzódki nie zachowają ciała na czas oczekiwania do odnowionej Ziemii bo(...)"

- to jest motyw moich badań (a kontemplacje są niespojone mocno? - ma się rozumieć) przewodni

... bo
a) słowo "życie" użyte w sensie ludzkim oznacza cierpienie będąc w ciele nieparasomatycznym nieuwielbionym za wyjątkiem czyśćca konwencjonalnie przyjętego powszechnie (bo może tam jest ciało p-cone). Wzmianki o szczęściu za "życia" są mgliste nawet w tych słowach jakie x. Natanek cytował i stosował do opisu - objawień A. Jezierskiej, nawet w ostatnim cyklu X przykazań (np. na jego Christusvincit-tv).

C. P. wiara napisał na blogu że i duszę i - zaznaczam - ciało zachowa reszta (zwana wydaje się węźlej semantycznie denotacyjnie - trzódką) dusz w czasie głównej Apokalipsy (coś koło czasu teraz 2019r. a wg M. M. od A-sy polskiej prorokini 3.5 roku ucisku - nie pisało "wielkiego" w tym zdaniu - odbywa się) za wyjątkiem dusz męczeńskich (z typową dla takich palmą i ambicją [żeby nie powiedzieć pychą korzeniem pozostałych grzechów] pewnie).

C. P.:
"Mała trzódka jednak ocali i ciało i dusze i zobaczy nowe Niebo i nową Ziemię.
Niektórzy oddadzą życie na świadectwo, jednak na tych będę czekał ze złotą palmą w ręce, a symbolizuje ona ich męczeństwo."

INNI MISTYK/CY
Nawet u Vassuli Ryden a poznałem ją w dawniejszym czasie nie pisze tak śmiałych słów. Pisze tam tylko to że bliskość czasowa tego faktu jest że to nie będzie Boskie jutro ale ludzkie "jutro".

Do dziś nie ma Nowej Ziemii. Dla mnie zatem to nie jest moje "jutro" bo jak mam czekać - chyba tylko poza ciałem, w Niebie, biorąc pod uwagę swój na pół mistyczny, katolicki charakter z "nutą" pragnienia pochwycenia. A mam nie kochać siebie (jako w rzeczy samej - tylko duszy bo dawanie ciała świniom szkodzi grzesznie posiadającej je duszy) teologicznie w podkładaniu się pod wrogów? Nie nawrócę prezydenta RP ani prześladowców znanego ostatnio chłopca polskiego. Po co mają do mnie strzelać jak mogę być pochwycony do Nieba przynajmniej duszą=duchem? Pochwycenie jest także  świadectwem (ewentualnie nim jest bo nie każde p-cenie).
PRE-OOBE NIE MUSI POCHODZIĆ -UZASADNIAM TWARDO- Z OPĘTANIA ITP.
("wyrywało" mnie nawet z ciała częściowo jak chyba 30% populacji na pewnym etapie - uważam za oścień więc nie idę do egzorcysty ani "poradni" katolickiej ani do duchownego)
DIABŁÓW ŻADNYCH NIE WIDZIAŁEM NI CZUŁEM PONADTO.
(chociaż wierzę oczywiście w istnienie ich).
ale TAKŻE dokończenia wykonania dzieł natchnionych *pod* Pałacem Najwyższego.

{ (cd. PRE-OOBE...)
Gdy mnie wyrywało to nie oczekiwałem zgodnie ze swoją pół-dziecięcą żadnych złych duchów! Bóg może obronić to chyba nadwyraz oczywiste. Bóg nie zabrania alkoholu całkowicie (księga Syracha...) zatem nie zabrania użytego hemi-synca - proszę myśleć logicznie. Dla czystych wszystko jest czyste. Ale czysty nie znaczy - że koniecznie bez ościeni. Bóg zna mój charakter naukowca i chyba musiał mnie uspokoić jakoś "hemiśkiem" (synchronizacją półkól w głowie). Hemisiek ma chyba patent naukowy/techniczny w USA. Np frequency follow response czy jakoś tak. "Twarde" rzeczy naukowe. Przecie półkule synchronizują się w czasie snu fizjolog. zatem hemi-sync sam w sobie nie jest wynaturzony. Sam w sobie nie stanowi też wzywania demonów, chyba że tytuł utworu tego muzycznego byłby demoniczny bądź temat ściśle itp.
}

MÓJ CHARAKTER TEOL. BEZ PYCHY - KONTEKST PERSONALNY
Czytanie Bibli jest (prócz zgorszenia) mi proste więc nie miałem powodów do obaw. Życie Sakramentalne - w duszy mojej jest miejsce na Sakrament ale nie w ciele tzw. Pełna Komunia bo to mnie gorszy bo taki mam "styl" drogi duchowości mimo że wierzę w Przeistoczenie z Ciałem i Duszą Jezusa po katolicku tyle że Duchem a nie ("egzekwo"?) ciałem. Nawiasem  gorszę się także kapłanami.

Co to znaczy zachować ciało. Zachować można ciało we włączeniu (czysto biologicznym stanem bistabilnym on/off 0/1 true-false prawda-fałsz życie-grób żywy-zwłoki zwanym popularnie życiem), zdrowiu, zachować je w wolności od grzechów cielesnych (i duchowych poniekąd -metaforycznie dość- też bo w ciele jest dusza - abstrahuję od czy całkowicie czy częściowo), i pozornie daleka propozycja rozumienia: zachować w manipulowaniu jak wysięgnikiem robota sterowanego duchem ludzkim pasjami, miłością czystą a cielesną (w gruncie rzeczy żaden kontakt cielesny międzyludzki poza wiadomo Boskim z 0-33 r. n.e. nie jest czysty bo wynika z niebycia aniołem i marności ciał fizycznych), abstrahując od kieratu.

b) "Mój przekaz winien być radością.
Jestem Bogiem, który nie ma ograniczeń." Nie tak prosto w to wierzę, zgodnie z tym w/w i niżej. Żeby nie powiedzieć że traktuję to jako nieprawdę...

c) czy pochwycone ciało ludzkie (u katolików rzadko albo wcale się to słyszy ale to zdarzenie niesprzeczne z katolicyzmem tradycyjnym) jest (wersją) tymże zachowanym ciałem? Moim zdaniem NIE. Zachowane -  znaczyłoby należące do błogosławionej *bez czyśćca tu* na Ziemii duszy "czekającej" AKTYWNIE (w pełnym spełnieniu "jako w Niebie tak i na Ziemi") aż 3.5 roku się wypełnią.
d) czy pochwycenie ciała fizycznego wiernych jest/może być męczeństwem??

-OPISOWO- ; pkt-y są dalej
Z tegoż wszystkiego (nie powiedziałem że tylko) te przynajmniej (b. ważne) wpisy C. P. są niepokojące, cierpiętnicze z mieszanką naiwości ewangelii sakcesu odmiana odnowiona ziemia czyli rozdwojene w sobie i względem Bibli niedospójne.

Wiem dzięki Duchowi Świętemu Wiary że 1000-letnie królestwo nastąpi na tej samej (z grubsza kosmologicznie) Ziemii.
A myślałem (chyba po części - nie jestem całkowicie naiwny) że słowa proroka zachowa te, tamte "składniki" "człowieka" (nie piszę siebie bo bo się, ja, jaźń znaczy dusza=duch ludzki!) powodują że mam to rozumieć w taki sposób:

Człowiek ma ewangelizować innych aż do 3.5 roku ponieważ zachowa do tego czasu ciało i duszę. Jak się nie da bo wszystkich już zewangelizował - wypełnił "powołanie" i oczyścił się - to może się oddać samej np. pasji (jakby niebocentryzm skończył to jakiej innej?), słuchaniu muzyki - dla czystych wg św Pawła wszystko jest czyste ("sic"-em dla wielu katolików to jest), chodzeniu po już odnowionych skrawkach Nowej (częściowo nowej) ziemii, przeganianiem antychrystów czy może  Tajaniego głównego z nich???
^ SPRZECZNOŚCI DWÓCH PARADYGMATÓW!!! - DOŻYĆ "NORMALNIE" "PO LUDZKU" ODNOWIONEJ ZIEMI CZY NIE!!
(numerycznie [obliczeniowo] - wg M. M. od Ap implikuje z niej się ok. 2019+3.5+3dn=ok.2022.5+3dn r. n.e.) 3dn - III dni ciemność wg m. in. św Ojca Pio

C. P. "A jednak trzeba żyć normalnie póki można." ha ha ha! Nie można mimo Wszechmocy! No nie?

e) Zachować ciało nie znaczy (zatem) je uśpić snem "REM/non-REM", tabletkami, nawet Niebem (czyli bez rozkładu c.f. w trumnie złożonego albo np. jaskini) itp., przypominam że to jest w mojej teologii

f) nie mam -bardziej adekwatnej- wiedzy do tego zagadnienia które wymaga wiedzy pełniejszej. Coś pomijam. Tylko co?

{uwaga Ziemia jest wklęsła.}

C. P.
"A ja zamieszkuję w was, którzy mnie przyjmujecie pod postacią chleba."

- czyli musimy Jezusa CIELEŚNIE przyjmować nawet jeśli Go przyjęliśmy Komunią bardzo Duchową? Przepraszam bardzo, CHECKPOINT jak  grach PC choć od nich uzależniony nie jestem? Pewien święty pamiętam w ogóle się nie spowiadał konwencjonalnie. Po drugie, czyli to by znaczyło że Bóg może wszystko na tyle WYŁĄCZNIE na ile zła Ziemia - Wielka Nierządnica + poganie + półpoganie pozwalają (że NIE JEST WSZECHMOGĄCY BO JEST WYRAŹNIE POKAZANE OGRANICZENIE!!!!). (nie mam na myśli każdego co do jednego księdza). - BÓG OGRANICZONY MOCĄ z tego wychodzi i pusta metafora dla głupich Polaków, żeby mieli nadzieję bez pełnego Nieba mimo Wszechmocnego. Takie pustawe pocieszenie. Jak ludzkie kłamliwe "nie martw się będzie lepiej".

Pytam, dlaczego chrześcijanie wg C. P. (sprzeczność wewnętrzna w C. P. objawieniach?) muszą, czyż nie, UCIEKAĆ jak Bóg WSZYSTKO MOŻE???? A tak C. P. sugeruje choć jednocześnie sugeruje coś przeciwnego.

Wiem o tym że Pańska jest Ziemia i co ją napełnia.

Inne argumenty są na komentarzach bloga C. P. .

To jest mój krzyż? To dlaczego św Jan tego pewnie nie miał?

C. P.
"nie jako król zniewalający swoją potęgą" - czyżby zatem, uwzględniając mój tekst? Potęga Boga to m. in. to że zniewala nas jak wykazałem ludźmi i demonami, nie możemy od razu cieszyć się KOMPLETNĄ ZIEMIĄ NOWĄ.

"Dlaczego chcesz mnie mierzyć ludzką miarą."
- ponieważ Sam Panie Jezu powiedziałeś że trzeba czekać 3.5 roku kalendarzowego w Ap św Jana Apostoła umiłowanego ucznia. Prosto.

CHYBA JESTEM NADAL ZAWIEDZIONY ORĘDZIAMI C. P. A PRZECIEŻ BÓG WG ŚW FAUSTYNY NIKOGO NIE ZAWODZI


C. P. skomentował:
"różnych przekazach.
Pan Jezus powiedział w tych przekazach, że gdyby brakowało czytelnikowi tych Orędzi czasu na czytanie Pisma Świętego a czytałby te Orędzia to musi zrezygnować z czytania Orędzi a czytać Pismo Święte."
- ale ile razy konkretne wersety???? Pismo Św. logicznie sobie samemu przeczy - Wszechmoc przeciwko: krzyże ziemskie ludzi.
"pseudoteologiczne dyskusje"
- no to trzeba było to adnotować wszędzie bo nie byłoby u takich ludzi jak ja tak dużego zasmucenia/ciężaru/zgorszenia.
"przeintelektualizowania ani pseudoprzeintelektualizowania" -- dlaczego? Prawda was wyswobodzi.


Do komentarza użytkownika:
Re: Anonimowy16 maja 2019 12:18 ... takaprawda - to jak jest w świetle w/w w pkt a?


C. P. "Ojciec mój nie zranił jej jak czynić to musiał i musi"

-jak musiał to jest ograniczony a nie tak bardzo Wszechmocny, logiczne, pasuje.

-czyli Bóg zranił duszę czynnie czy biernie? Muszę się upewnić chyba jako tako jestem faryzeuszem (złym mam na myśli; jaka niby pycha z tego jak kiedyś była spowiedź publiczna - takie rzeczy publicznie mówiono).


Na Youtube używam nazwy "Tradycyjny Katolik"