Nie będę całej Dąbskiej czytać bo powtarzam mogę się zgorszyć.
Porywająca wizja przyszłości - czy jest to eschatologia, czy na ziemii? Jak pierwsi cherześcijanie? Czyli mamy Polacy niby porwać się myślą o zmiażdzeniu przez lwy albo głową do dołu na krzyżu? Prześladowania są teraz także w RP (a zwłaszcza potenjalnie choć wierzący mają ochronę) ale czy to nie jest właśnie podejście średniowieczne? Wizja przy wizjonerach np. informatycznych typu Gates (pewnie depopulację finansuje ale abstrahuję od tego) polega na ustaleniu metodyki. I w wierze przecież przebiegły jak żmija & nieskazitelny jak gołębica. Technika jest z kolei ważna przy polityce a z tego co rozumiem o to chodzi przede wszystkim w obj. C.P. . Technika to np. treść, kolor, język, ilość informacji, sposób postępowania z transparentami, mocowania ich, wytrwałość ich dźwigania, głośność przemówień i szybkość przechodzenia z manifestacją, wyznaczenie i udownienie że jest pokojowa, język zatem prawniczy, wychwytywanie różnic między tzw. zasadami współżycia społecznego a przestępstwem/wykroczeniem.
Skoro Polaków nie przekonuje informacja to czy poryw ich przekona? Mnie poryw doprowadziłby chyba w grób fizyczny bo nie mógłbym do reszty znieść tego świata.
Skoro poryw jest potrzebny Polakom to czemu nie nadlatują anioły żeby ten poryw wywołać? Po co taki poryw jak mamy wg pana nie zachowywać średniowiecznej pokutności, duchowości? Przecież jak Duch nas porwie to wyjdziemy z tego świata skoro wszystkie większe dzieła ewangelizacyjne odbyły się już. Nigdzie Jezus nie mówił o ile przeczytałem że czeka nas kazanie do tłumów.
Dlaczego młode chrześcijaństwo żyło porywającą wizją przyszłości? Bo podobno np. Pawła namioty wyrobione uzdrawiały a nie tylko chusty i cień. Połączył zawód z duchowością. Piotr łowił ryby i słuchał Jezusa. Magdalena prostytuowała się naprzemiennie z wyrzucaniem z niej złych duchów. Przepraszam. Maryja uprawiała ogródek i nauczała, miłowała przede wszystk. .
Byli porwani - ale - żyli. Definicję życia chyba już uściśliłem. Dzisiejszym Polakom nie da się połączyć porywu z zwykłym życiem. Każdy normalny (czyli szanujący duszę np. ja) pokutowałby by szybciej umrzeć. SKĄD ZAŁOŻENIE ŻE PORYW BYŁBY NIEWYWOŁUJĄCY SMIERCI TEGO ŚWIATA. Cykliczny? Mamy funkcjonować WEWN. cyklicznie a nie spójnie? "Cyklofrenia" duchowa? Aby się przypatrywać w przerwach, jak pamiętam ks. mówił na kazaniu kiedyś w "realu" (przypatrzmy się jak Jezus... czy coś takiego)?
Czy porywająca wizja wcz.-chrześc. to podkładanie się pod wrogów z zamiarem żeby głosić prawdę kosztem uczestnictwa w grzechu cudzym prześladowcy skoro wiemy że oni gdy Bóg dopuści nas zawsze zaatakują czy hybrydowo czy ostro czy przewlekle.
Więzienie lub jeniec psychotropowy to ten poryw wzniosły? Tortury w bazach amerykańskich/UE/ONZ dla przyjemności tych US "zombi"?
Wydaje się że Jezus odradził w 1 fazie średniowiecze a zalecił w drugiej, u Dąbskiej. Że 2 faza to Nowa Ziemia? Nadal jest niespójnie. Nie ma fazy przejściowej oprócz nieczystości C. P. z żoną, WZORU DLA POLAKÓW? Małżeństwo niby unieważnia nieczystość??? Oścień, zabiją wzajemnie się jeżeli nie pójdą do łóżka gdy się już zapłodni żona mężem? Jaki to absolut ze strony Boga? Jakby Jezus na "receptę" na życie WZOROWO DLA POLAKOW (!) daje "te rzeczy"!!!! Pytam się czy Nowego miejsca pod Rombem Najwyższego (ośmiościanem zjawiska "atmosf." halo) mamy dożyć (jako rada na trudność czekania i niechęć do śmierci fiz.) w cudzołóstwie (oboje przed ślubem kościelnym), kazirodztwie i niekonomicznej ciąży? Co to seks sposobem na cierpliwość i oczekiwanie? Jezus od C. P. zakłada że musimy poczekać na ziemię nową (od kanadyjskiego proroka abstrahuję) bo będzie ona z zasady fizyczna. Jak Bóg mówi "to już" mówi. Bóg potrafi odnowić kosmos. Bardzo przepraszam, seks sposobem na Wieczernik Ducha Świętego? (rzeczy potrzebne do życia z pewnego orędzia C. P. to są wiktuały uczciwie zdobyte czy WIELOKROTNIE mocne JĄDRA także?). Nie będzie chamstwa lecz muszę jakoś to dać w słowa. Musiałem dosadnie (bo szczerze i krótko a nie ma czasu na rozpisywanie się) chociaż nie wulgarnie.
Mówił pan że C. P. mówi skrótami z innych obj. . GDZIE JEST NAPISANE ŻE CZEKAĆ NA ODNOWĘ MAMY W SEKSIE???? Jeśli kto nie umie czekać to może mieć np. zawał z niecierpliwości. CZEMU Z TYM UDAREM SIĘ NIE UPORAŁ JEZUS C. P.? Czy tam znowu diabeł się nie wmieszał? SŁODKA POKUTA NA CHIRURGII? TO JAK JEZUS NIE JEST WYLICZONY ALE HOJNY?
Zjawiska na tej ziemii podlegają ciągłości. Bóg C. P. jej nie uwzględnia albo traktuje jako materiał na samodzielne przerobienie. Nie rozumiem, mielibyśmy 24/h adorować Najświętszy Sakrament zdalnie w duchu w lesie jak Bóg Jest Duchem aby "dożyć" Nowej Ziemii??? Jakiś legalizm pojawia się rozumiem u C. P. . Mówił pan chyba że jak Jezus mówi to nie dyskutować. Czyli Polacy powinii "bić" się o dożycie Nowej Ziemii bo inaczej uwłacza godności ich katolicyzmu? Mi nie uwłacza.
Jak mamy czekać na nową ziemię? Na księżycu? Na słońcu? Pod ziemią? Niewolnik Ołtarza? Dzieciorób? Naturalizm - uzależnienie od przyrody? Na cmentarzu?
Nie mamy zatem sposobu by dożyć Nowej Ziemii.
Patricia Mundrof głosiła że będzie FIZYCZNA a C. P. mówi że duchowa? Sprzeczność. Matka Boża jest Kimś konkretnym w mowie.
Doczekalibysmy do Nowej Ziemii jeżelibyśmy uprawiali ziemię i ogrody poza systemem a to wymagałby mocnej nadprzyrodzoności. Ale jeżeli by było tyle nadprzyrodzoności to Duch by nas porwał i byśmy nie dożyli Nowej Ziemii.... Nie można dożyć Nowej Ziemii chyba że jest się bardzo złym (słabym) człowiekiem bo dla mocnych będzie pochwycenie wiernych indywidualne czy odpowiednik. Nie chodziłem na disco ani alko. Żadnego tytoniu ani "trawy" itp. Kawy nie lubię i nie lubiłem. Lizaki pamiętam ale byliśmy biedniejsi to nie mogłem się uzależnić. Komiksy o tacie rysowałem chociaż nie tylko ale kto jest doskonały. Nie puszczałem głośno muzyki w mieszkaniu. Nie byłem taki wulgarny. Nie wychodziłem na rozróby ani kolegów.
Nie trzaskałem drzwiami chyba że tata gadał o swoich przygodach płciowych. Głupich wtedy filmów (thrillerów...) nie oglądałem jeden wyjątek. Przyrodnicze czy bajki ale one mnie nie zgorszyły. Wytrzymałem przemoc swojego taty aż do jego "cudownego" zgonu i "OIK" z MOPS. Dostał to miłosierdzie (nie mam jakiegoś żalu dużego) że nie poszedł do więzienia ani psychuszki (poza obserwacją sądową). Wygrałem dwa konkursy: z fizyki i chemii. Miałem dyplom dzieci uzdolnionych. IQ test powyżej przeciętnej. Znam wiele elementów programowania komputerów osobistych NIE ZE "STUDIÓW", angielski dokumentacji technicznej nie jest mi obcy. "Studia" inf. szybko przerwałem i w ogóle mi nie zależy bo mam mocniejszą wiarę. Nie byłem w modernizmach poza Mszą Novus Ordo (mam słabą pamięć do pierdół w tym z kazań [nie łudźmy się; FSSPX]). do niedawnego czasu.
Po to to piszę aby zadać pytanie.
Pytam się zatem: jak niby dożyję Nowej Ziemi??? Pouczam osoby w moim typie głównie ale polemika też chyba się przyda z "ogółem" katolików czytających C. P.
Świat ma być kolorowy? To są prawdziwe objawienia a nie dla pieniędzy (nie unieważniam niebocentryzmu)? Każdy niemal gdyby chciał by potrafił pomiksować objawieni
a i trzepać na tym pieniądze. Dlaczego świat a nie Jezus ma być bardziej kolorowy? Szczegóły mają znaczenie. Myśle że nie tylko dla faryzeuszów.
"relacji do mnie mimo to" dla prawie każdego Katolika to oczywiste ale NZ nieoczywista i niejasna
"będzie wam coraz bardziej brakować czasu"
zginiemy fizycznie jak Chińczyki z przepracowania, jaka nowa ziemia
"Straciłeś u mamy autorytet" - ja mam mamę dobrą to znaczy że nie mam zadań na oczekiwanie do NZ
Książeczka Maryi, Matki Bożej przygotowująca na Koniec Czasów (Patricia Mundrof)
https://www.youtube.com/watch?v=3pM0LusSoMs
http://www.visionsofjesuschrist.com/weeping173.html
wzmiankowane orędzie C. P.:
https://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2017/02/
YAHwism, Niebocentryzm (wklęsła Ziemia – Concave Earth), #Skycentrism, BLENDER & LuxCore Render, *physical* absurd of #Copernican Revolution explained, the inside Earth / geocosmos, basics of spirituality, #Jewishness (JeWsus, Holy Spirit Shikainyah, protestant÷catholic critic), computer programming, Python scripts, C++, astrophotography, science, physics, web aggregation, computer graphics, analysis, fact checking, some politics and economics blogging, skies, moonscape,IT
NC - SC
◇◇◇◇◇ REMARK – THIS IS NOT MY MAIN BLOG ◇◇◇◇◇◇
The Better Blog Version is ON WORDPRESS *****To jest blog pomocniczy. Podstawowy jest tu (link trzeba przekopiować): ****
https://tradycyjnyyahwista.wordpress.com/
STRUKTURA STRONY:•Wordpress blog zasadniczy, NOWOŚĆ: INDEKS A...Z. Bogate menu, galerie, *AKTUALIZACJE*, ŹRÓDŁA! •Blogger to blog pomocniczy – notatki, też komentarz itp. •YT – playlisty (aż z kilkanaście, PL i ENG.), WYCINKI - FRAGMENTY •Rumble – filmiki, filmy i WYCINKI, Dżek •JustPaste – pozostałe materiały i notatki, koment.
Search This Blog
Tuesday, August 20, 2019
Thursday, August 15, 2019
"raził mnie grzech i ranił jak trąd a i przecież ja niebiański źle znosiłem ciało ludzkie z jego nieczystościami, płakałem nad ziemską ojczyzną."
Dla komunikatywności oznaczenie '=>' implikacja.
Czy Jezus PRZED (w okresie ~ 3 lat) Swą główną Ofiarą odmówił Sobie części (/stopnia) Ducha Św. dla nas?
1. Jezus nie mógł wezwać Ducha aby Go oddzielił częściowo od świata na czas tych przykrości, tylko dlatego nie mógł aby to była ofiara za nas, bo my tak samo często się zachowujemy że nie prosimy Ducha aby uwolnił nas od przyszłego bólu?
2. Czy jest/nie ma takiego prawa duchowego że musimy cierpieć ból (nie mówię zmienić swoją sytuację stricte społeczną) po wezwaniu Ducha Św. z pełną wiarą (=>skupieniem) niezależnie od okoliczności społecznych i fizycznych.
Nie ma prawa duchowego że nie możemy się wyzwolić ze zgorszenia/bólu własnym ciałem jw?
Dla komunikatywności oznaczenie '=>' implikacja.
Czy Jezus PRZED (w okresie ~ 3 lat) Swą główną Ofiarą odmówił Sobie części (/stopnia) Ducha Św. dla nas?
1. Jezus nie mógł wezwać Ducha aby Go oddzielił częściowo od świata na czas tych przykrości, tylko dlatego nie mógł aby to była ofiara za nas, bo my tak samo często się zachowujemy że nie prosimy Ducha aby uwolnił nas od przyszłego bólu?
2. Czy jest/nie ma takiego prawa duchowego że musimy cierpieć ból (nie mówię zmienić swoją sytuację stricte społeczną) po wezwaniu Ducha Św. z pełną wiarą (=>skupieniem) niezależnie od okoliczności społecznych i fizycznych.
Nie ma prawa duchowego że nie możemy się wyzwolić ze zgorszenia/bólu własnym ciałem jw?
Saturday, August 10, 2019
Czy studia itp. mają sens w dobie Ap.:
Hybrydowo - wszystko spektakularnie się rozsypie ALE jednostkowo a nie tyle zbiorowo. System społ. jest sprawą poboczną, i prześladowania. Rozmiar pogaństwa powoduje zanik sensu życia osoby dla państwa, "narodu". Ale rozmiar objawień prywatnych także powoduje doreligijnienie (potocznie mówiąc) się mimo niebycia w zakonie (ani księdzem czy jego pracownikiem) zatem zanik sensu fizycznego życia.
Zanik sensu nauki lub życia może zatem mieć dwie przeciwne przyczyny.
Po co mam pracować jako informatyk dla (krypto) pogan jak jestem dość odważny i nie potrzebuję własnego lokum, mogę spać nawet w lesie.
Po co pracować w sklepie spożywczym nawet jako wolontariusz, praktykant 0zł (że niby to nie jest chciwość jak nie robi tego bezinteresownie) nawet gdyby nie sprzedawał alkoholu jak ludzie się obżerają. Prezerwatywy i etanol i tytoń to "wierzchołek góry lodowej".
Itp., nie stwierdziłem gałęzi przemysłu gdzie jest uczciwie. Nikt dzisiaj chyba nie będzie pracował dla rodziny jako klientów tylko bo nie ma pola rolniczego. A jak ma pole to "musi" mieć na rozrywki bo "XXI w.", będzie sprzedawał poganom. Nie oszukujmy się że wieś jest lepsza. Znudzeni w kościołach i na polu ludzie będą grzeszyć. Polska nie wyjątek, ile telewizorów tu się świeci.
Różaniec wymaga tchnień Ducha a nie samego powtarzania nawet wewnętrznie umysłem słów mimo wiedzy i pewnej pomysłowości ewangeliczno-teologicznej.
Tak jak pisze w C. P. nie wszystkiego funkcyjnie należy się pozbyć, bo niewielką grupkę ludzi jakimś "trafem" można próbować ostrzegać, informować - można bloga zrobić apokaliptycznego żeby "masy" były pod zbawiennym napięciem. Można serwer (komputer usługowy, nadawczy do internetu) wykupić itp. Ale powiedziałbym że zgon (też pochwycenie) nastąpi w ciągu kilku lat maksimum. Czy to zawał, czy ekstaza mistyczna czy pokuta.
Hybrydowo - wszystko spektakularnie się rozsypie ALE jednostkowo a nie tyle zbiorowo. System społ. jest sprawą poboczną, i prześladowania. Rozmiar pogaństwa powoduje zanik sensu życia osoby dla państwa, "narodu". Ale rozmiar objawień prywatnych także powoduje doreligijnienie (potocznie mówiąc) się mimo niebycia w zakonie (ani księdzem czy jego pracownikiem) zatem zanik sensu fizycznego życia.
Zanik sensu nauki lub życia może zatem mieć dwie przeciwne przyczyny.
Po co mam pracować jako informatyk dla (krypto) pogan jak jestem dość odważny i nie potrzebuję własnego lokum, mogę spać nawet w lesie.
Po co pracować w sklepie spożywczym nawet jako wolontariusz, praktykant 0zł (że niby to nie jest chciwość jak nie robi tego bezinteresownie) nawet gdyby nie sprzedawał alkoholu jak ludzie się obżerają. Prezerwatywy i etanol i tytoń to "wierzchołek góry lodowej".
Itp., nie stwierdziłem gałęzi przemysłu gdzie jest uczciwie. Nikt dzisiaj chyba nie będzie pracował dla rodziny jako klientów tylko bo nie ma pola rolniczego. A jak ma pole to "musi" mieć na rozrywki bo "XXI w.", będzie sprzedawał poganom. Nie oszukujmy się że wieś jest lepsza. Znudzeni w kościołach i na polu ludzie będą grzeszyć. Polska nie wyjątek, ile telewizorów tu się świeci.
Różaniec wymaga tchnień Ducha a nie samego powtarzania nawet wewnętrznie umysłem słów mimo wiedzy i pewnej pomysłowości ewangeliczno-teologicznej.
Tak jak pisze w C. P. nie wszystkiego funkcyjnie należy się pozbyć, bo niewielką grupkę ludzi jakimś "trafem" można próbować ostrzegać, informować - można bloga zrobić apokaliptycznego żeby "masy" były pod zbawiennym napięciem. Można serwer (komputer usługowy, nadawczy do internetu) wykupić itp. Ale powiedziałbym że zgon (też pochwycenie) nastąpi w ciągu kilku lat maksimum. Czy to zawał, czy ekstaza mistyczna czy pokuta.
Thursday, August 8, 2019
Panie Anonimowy [Piotrze],
"służyć macie Mnie w moich wielkich i wspaniałych planach "
- wielkich nie znaczy długich w realizacji indywidualnie biorąc.
"Zapomnijcie o wszystkich historiach z życia świętych Średniowiecza, a pamiętajcie wyłącznie o tym, że między nami zachodzi stosunek przyjaźni"
- tak jakby zapomnieć o Duchu Świętym że przekszałcił w tylko około miesiąc czasu apostołow. Poza tym prorok żywy płomień mówi żeby stosować niektóre elementy średniowiecza, a jego objawienia są straszne.
Czy słowa te przez C. P. mówi Bóg jako Jezus a nie tyle jako Duch Święty, biorąc Ich różnice? Tylko Duch (brany pojedynczo z Trojga) jest wewnętrznym Ożywicielem Trójcy Św.
Średniowiecze pyło pełne wieloletnich pokut jak rozumiem, a współcześnie poprzez znajomość różnych objawień myślę można to skrócić. Duch daje wszelki ruch. Post jest Jego dziełem bo człowiek nie ma nic własnego, zatem niechęć do postu byłaby niewiarą. Pracowanie 8h na dobę/5(+) dni to wyzysk i brak wstrzemieźliwości, gdzie czas na oderwanie od społeczeństwa? Nie pracuje się dla wiernych ale także dla pogan! Tylko w samotności Bóg działa najlepiej. Co robili w wieczerniku po Wniebowstąpieniu? Jedli, pili? Grali w szachy? Robili, ciułali? Krowę doili? Zatem na miesiąc można powstrzymać się od pracy, rozrywek i tzw. kontaktów. Duch daje męstwo - uwalnia od lęku, strachu i lenistwa. Czemu się nie upokorzyć dla Niego?
Podkładać się pod wrogów na ulice to Polacy mają siłę a pościć to nie mają?
-o ile rozumiem historię to w średniowieczu pracowali ciągle fizycznie i chorowali z tego, to także była ich pokuta. Czyli by znaczyło że w XXI wszystko ma być lżejsze? Gdzieś pisało że Bóg jest Bogiem wymagającym. A to w podtekście znaczyłoby że wymaga rzeczy trudnych. Polak używa dość podtekstów/frazesów to Bóg nie mógł aby on mógł zrozumieć?
'To jest silniejsze i bardziej konieczne niż "podstawa strukturalna metodyczno-metodologiczna". Czyli nie samym intelektem buduje się Królestwo.'
Dlaczego Ducha Św nazywa się Duch Rozumu (ds. wiary), rozeznania i dobrego wyboru (ds. konkretów sytuacyjnych)? Rozum taki to nie raczej Mądrość serca (bo inny z 7 darów...), zatem pewien intelekt. Przykazania wymagają intelektu.
- No ale kto nie pracuje (etat? o dzieło?) niechaj nie je to jest zasada intelektualna bo praktyczna. Intelekt nie znaczy zagnieżdżona (drzewiasta) analiza - może być prosta analiza. Intelekt nie jest tożsamy złemu racjonalizmowi z Vassuli. Analiza intelektualna to zatem np. wskazanie różnicy między ciałem a duszą, potrzebne do walki z zamętem.
Jeśli Dąmbska mówi, że należy zapomniec sredniowiecze to nie znaczy że za tydzień także nie pamiętać. Przecież do Faustyny Jezus mówił że wszystko uczyni dla wierzącego w Jego Miłosierdzie. Post to nie tylko akcja ale także reakcja, ma aspekt czynny wolicjonalny i bierny przyjmowania Łaski.
JPII mówił że Jezus objawił człowieka człowiekowi. Zatem w ok. 3 lata+50 dni powinno się czynić cuda wewnętrzne (za proszeniem Ducha) i jeśli potrzebne, zewnętrzne i przemienić się.
A myślę że w przypadku typów radośniejszych krócej i bez długiego postu. Ale Polak chyba z natury posępny, myśli o tym co na ziemii i poza wklęsłą ziemią. Przecież pisze że gnój kapłanów na nich wyleją. A wg C. P. nie można źle mówić o kapłanach. Bo wiele smutku od nich pochodzi.
Dlaczego w objawieniach C. P. nie ma podziału garstki, trzódki Polaków ze względu na drogę duchowo-organizacyjną? Dlaczego traktuje się ich zbiorowo? Jeden system: dbać o to co potrzebne do życia, doczekają nowej ziemii. Uogólnienia jak w katechizmach. Vassula Ryden miała przedstawioną wizję swojej śmierci. Czemu? Bo długo nie "pożyje", prawda?
"służyć macie Mnie w moich wielkich i wspaniałych planach "
- wielkich nie znaczy długich w realizacji indywidualnie biorąc.
"Zapomnijcie o wszystkich historiach z życia świętych Średniowiecza, a pamiętajcie wyłącznie o tym, że między nami zachodzi stosunek przyjaźni"
- tak jakby zapomnieć o Duchu Świętym że przekszałcił w tylko około miesiąc czasu apostołow. Poza tym prorok żywy płomień mówi żeby stosować niektóre elementy średniowiecza, a jego objawienia są straszne.
Czy słowa te przez C. P. mówi Bóg jako Jezus a nie tyle jako Duch Święty, biorąc Ich różnice? Tylko Duch (brany pojedynczo z Trojga) jest wewnętrznym Ożywicielem Trójcy Św.
Średniowiecze pyło pełne wieloletnich pokut jak rozumiem, a współcześnie poprzez znajomość różnych objawień myślę można to skrócić. Duch daje wszelki ruch. Post jest Jego dziełem bo człowiek nie ma nic własnego, zatem niechęć do postu byłaby niewiarą. Pracowanie 8h na dobę/5(+) dni to wyzysk i brak wstrzemieźliwości, gdzie czas na oderwanie od społeczeństwa? Nie pracuje się dla wiernych ale także dla pogan! Tylko w samotności Bóg działa najlepiej. Co robili w wieczerniku po Wniebowstąpieniu? Jedli, pili? Grali w szachy? Robili, ciułali? Krowę doili? Zatem na miesiąc można powstrzymać się od pracy, rozrywek i tzw. kontaktów. Duch daje męstwo - uwalnia od lęku, strachu i lenistwa. Czemu się nie upokorzyć dla Niego?
Podkładać się pod wrogów na ulice to Polacy mają siłę a pościć to nie mają?
-o ile rozumiem historię to w średniowieczu pracowali ciągle fizycznie i chorowali z tego, to także była ich pokuta. Czyli by znaczyło że w XXI wszystko ma być lżejsze? Gdzieś pisało że Bóg jest Bogiem wymagającym. A to w podtekście znaczyłoby że wymaga rzeczy trudnych. Polak używa dość podtekstów/frazesów to Bóg nie mógł aby on mógł zrozumieć?
'To jest silniejsze i bardziej konieczne niż "podstawa strukturalna metodyczno-metodologiczna". Czyli nie samym intelektem buduje się Królestwo.'
Dlaczego Ducha Św nazywa się Duch Rozumu (ds. wiary), rozeznania i dobrego wyboru (ds. konkretów sytuacyjnych)? Rozum taki to nie raczej Mądrość serca (bo inny z 7 darów...), zatem pewien intelekt. Przykazania wymagają intelektu.
- No ale kto nie pracuje (etat? o dzieło?) niechaj nie je to jest zasada intelektualna bo praktyczna. Intelekt nie znaczy zagnieżdżona (drzewiasta) analiza - może być prosta analiza. Intelekt nie jest tożsamy złemu racjonalizmowi z Vassuli. Analiza intelektualna to zatem np. wskazanie różnicy między ciałem a duszą, potrzebne do walki z zamętem.
Jeśli Dąmbska mówi, że należy zapomniec sredniowiecze to nie znaczy że za tydzień także nie pamiętać. Przecież do Faustyny Jezus mówił że wszystko uczyni dla wierzącego w Jego Miłosierdzie. Post to nie tylko akcja ale także reakcja, ma aspekt czynny wolicjonalny i bierny przyjmowania Łaski.
JPII mówił że Jezus objawił człowieka człowiekowi. Zatem w ok. 3 lata+50 dni powinno się czynić cuda wewnętrzne (za proszeniem Ducha) i jeśli potrzebne, zewnętrzne i przemienić się.
A myślę że w przypadku typów radośniejszych krócej i bez długiego postu. Ale Polak chyba z natury posępny, myśli o tym co na ziemii i poza wklęsłą ziemią. Przecież pisze że gnój kapłanów na nich wyleją. A wg C. P. nie można źle mówić o kapłanach. Bo wiele smutku od nich pochodzi.
Dlaczego w objawieniach C. P. nie ma podziału garstki, trzódki Polaków ze względu na drogę duchowo-organizacyjną? Dlaczego traktuje się ich zbiorowo? Jeden system: dbać o to co potrzebne do życia, doczekają nowej ziemii. Uogólnienia jak w katechizmach. Vassula Ryden miała przedstawioną wizję swojej śmierci. Czemu? Bo długo nie "pożyje", prawda?
Subscribe to:
Posts (Atom)