Ukraińcy mają rację. Generalnie. Tylko to zboże... ptaki po nim ZATRUTE padały (archiwum na BitChute, źródło od Jacka)
WSTĘP.
Do Analizy: „Ukraińcy publicznie mówią o POLSCE i Polakach - YouTube”
Wiele racji, tylko to zboże było zatrute bo coś takiego - mają inne normy – podobno, zwyczajowo, arszenikiem – i to JECHAŁO na Europę!!!
Jeszcze nie o***rowali tego filmu, na swoim archiwum mam kopię
Nawet Anna Bryłka TO pominęła - to z Polin po proteście ciągników
Bo Polacy to bardziej jak „ciągnicy” aniżeli .... ludzie... tylko HIV'u w Ukrze podobnie jest, JEDNAK PARADOKS...
Dziwnie że taka PROSTACKA Czechnuka od Brauna to nie bardzo ani o jednym (tylko Dżek z, następny paradoks – NIEMIEC coś o tym), ani o drugim...
I co?? Żarciki krytykowanego autora, że wiejska Cyganka, faktycznie coś jest tego typu, że Ukraińcy są mądrzejsi. JEŚLI... nie wszędzie mają TAKĄ aże chemię w jedzeniu... ale to na eksport... sport eksportu...
Ukraińcy są bardziej wierzący (tylko HIV „wszędzie”...), ale przynajmniej z kolei – NIE SĄ GŁUPI, jak to Dżek określił, i słusznie.
Ale pewnie to problem głównie miastowych, no nie??
Problem Polaków jest taki, że cymbałom brakuje moralu w procesie (infalntylnego!) naśladownictwa – nie tylko ”równają do dołu”, ale – nie filtrują dobrego z zagranicy.
Jakie z tego wnioski?
Faktycznie Polaki różnią się od wszelkiej innej reszty świata. Nie szanują ani CHLEBA od Boga (konkretnie zboża), ani przyrodzonej krzty moralności z „mleka matki”. Nie wszyscy, są wyjątki. O ile, rzeczywiście cokolwiek można wynieść ogólnie od rodziców, czy z polskiej szkoły i katechez „„polskich”” księży. Polacy nie uczą się dobra (sprytu czasami się uczą ale...), a „tylnia część” się przed nimi zamyka HEMOROIDAMI tuż nad głową.
Ukrainiec to bardziej wulgarnie określił, chyba do obcych nie mają tyle kultury... bo trzeba przyznać, że niektórzy znają się na muzyce... . Do filmu jakiegoś magicznego, wałkowanego po kilkanaście chyba razy artystyczno-performacyjnie (1 wokal, i pewnie wiele technik instrumentalistów), ale przynajmniej – znają się na czymś, muzyce.
Kiedy Polak ciągle stalkuje innych, to Ukrainiec przynajmniej dodaje do takiego tytułu, pasmo muzyczne od święta.
•Kiedy Polak obgaduje sobie innych za marne 3 tysiące (jak na analizowanym filmie) w „cyklicznej przerwie”, Ukraina zwiedza (chyba) polskie restauracje – przez żołądek chyba nie do nienawiści??
•Kiedy Żełeński gra fujarą na fortepianie, Polak robi swego koleżkę (znów) w fujarę
Polacy wojują ze sobą, a Ukry przynajmniej – z ruskimi.
To Polacy słyną z ojkofobii, nieprzezwyciężonej żadnym trikiem, czy (life)„hackingiem” – nienawiści do swojaków.
Bo do tego, z tego co wiem, hemoroidy właśnie służą.
Hemoroidy w odbycie nie są jak wyrostek robaczkowy – mają pewne swoje zadania.
To Polak bardziej dyskryminuje Ukr. niż odwrotnie – co słychać też u analizowanego autora o „cygance”.
Słucham 2 raz, może jakieś jeszcze inne wnioski.
Chcą modne ubrania – przynajmniej maja jakieś poczucie jedności, chociaż z bogactwem – pewnie przesadzają – po co aż takie samochody.
•3,5 nie 3 tysiące złotych (pomyliłem się) – tyle kosztują wg Ukraińca Polacy – JESZCZE INFLACJĘ w minus (-) DOLICZYĆ!
•Ja bym tyle o Wołyniu nie „przetwarzał” – tylko ogólnie o POLSKIEJ domowej przemocy, POLSKIM alkoholizmie, POLSKICH księżach i antygospodarnych np. palaczy tytoniu – to wszystko pewnie GORSZE jest niż rzeź wołyńska.