NC - SC

NC - SC

◇◇◇◇◇ REMARK – THIS IS NOT MY MAIN BLOG ◇◇◇◇◇◇

The Better Blog Version is ON WORDPRESS *****To jest blog pomocniczy. Podstawowy jest tu (link trzeba przekopiować): **** https://tradycyjnyyahwista.wordpress.com/ STRUKTURA STRONY:•Wordpress blog zasadniczy, NOWOŚĆ: INDEKS A...Z. Bogate menu, galerie, *AKTUALIZACJE*, ŹRÓDŁA! •Blogger to blog pomocniczy – notatki, też komentarz itp. •YT – playlisty (aż z kilkanaście, PL i ENG.), WYCINKI - FRAGMENTY •Rumble – filmiki, filmy i WYCINKI, Dżek •JustPaste – pozostałe materiały i notatki, koment.

Search This Blog

Friday, April 10, 2026

Pasja przeinaczania u katolików & ko*LUJ*gów. (Nie/)odkryte księgi: Przysłów oraz Mądrości — bowiem SĄ księgami PNEUMATOLOGICZNYMI. #duchśw #duchświęty #biblistyka #pismoświęte #religie #religioznawstwo

Jak się okazuje, również protestanci (baptyści itp.) – większa pasja do szukania kolejnych antychrystów, aniżeli zrozumienia Pisma.

Wynika może z lenistwa — gdyż jeden werset „trze” o drugi, i trzeba pewnej praktyki by interpretację szlifować (a raczej: nie tyle interpretację, co przepływ Ruach!!!). 

Cudowność bez naukowości — przecież już kompy uczą, że SYSTEM jest instrukcyjno-modularny. A system, to nie sam PRZECIEŻŻE tekst, to składnia, funkcje i operandy, sposób jego użycia (pragmatyka). To związki wynikania lingwistyczne (→rola tzw. NLP/Babelu!!!!), gramatyczne, symboliczne, logiczne...

•Statystyczne, czasowe (przejaskrawianie czasowości 2000 lat temu jeśli kultura i cywilizacja jest inna... nie tylko nominalnie...). Czyli inaczej, że...

...2000 lat temu komputerów nie było — więc kultura ludzka także była inna.

Racjonalizm greko-rzymskiego tła był znacznie bardziej społeczny, aniżeli naukowo-techniczny. Zatem księgi Salomona, jako naukowca-przyrodnika winny być odczytywane w nowym Duchu. Dzisiaj mamy społeczeństwo techniczne – bądź co bądź.

Tło religijne Żydów jest bazą składową STAŁĄ, nie do uniknięcia – UWAGA - nawet jeśli zgorszenie jest nieuniknione.

Zgorszenia wynikać mogą z nadmiernej prostoty interpretującego adepta biblistyki. Od Lutra, po mariologiczne – TEN SAM. Żydzi są BARDZIEJ NAUKOWI, choćby trochę, ale – ta mała odrobina przeważa moim zdaniem na korzyść potencjału zrozumienia.
Prosty rachunek. 
A ten potencjał to nieoceniona podstawa do rozważań — pomimo grzechów izraelskich.

Otóż Żydzi znają tajemnicę Bóstwa wręcz genetycznie – rozumieją pewne szczegóły Trójcy intuicyjnie (tylko o tym nie wiedzą).

O te szczegóły idzie cała kłótnia. Wisdom i Prov. przecież:
•nadają status osobowy Ruach HaKodesh,
•jasno stwierdzają (ale: znowuż SYSTEMOWO) iż Duch Święty jest Matką Mądrości (a nie Maryjka!!!!)
•podważają status jakoby Ruach to „tylko wiatr”, albo jakoby „igranie” przy akcie stwórczym było samym tylko towarzyszeniem i gromadzeniem sprawozdawczej wiedzy – jakąś... zabawą tak samo,
•kompleksowo próbują definiować Ducha, na tyle na ile to oczywiście możliwe.

Nie tylko woda żywa... lecz cała Mądrość: i naukowa, i filozoficzna, i teologiczna...

Szczególnie jasne to jest, kiedy przegląda się Konkordancję. Konkordancja to większa baza zrozumienia, aniżeli przypisy i tomy komentarzy „mądrych” pod(/przy) Świętym Tekstem.
Nie ma teofanii bez tego. Struktura Wiary zależy od struktury języka naturalnego — to właśnie dlatego języki zostały pomieszane kiedyś. Trochę jak tzw. kwantechizm we fizyce — to elementy zupełnie podstawowe dla Wiary.

Rola Konkordancji Stronga: „suma kontrolna” Świętej Wiary.

Tymczasem katolicy znowu uczynili sobie replacement: zastąpili Konkordancję, słowniczek języka Hebrajskiego — summą teologiczną jakiegoś wątłej klasy duchownego. Te wszystkie łacińskie in, deo... taki deodorant (dezodorant) zmieniający szatę Wiary w marną szatnię u szatana... . Zmiana językowa powoduje zmianę „zapachu” – ukrytego między słowami jak aspekt semantyczny, uczuciowy, wolicjonalny. A przecież tak jak skarb... Wiarę trzeba odkopywać, odkrywać – Konkordancja to właśnie takie wykopalisko Wiary.

Konkordancja to takie wykopalisko Wiary. Przypowieść o skarbie.

Pozornie stara i mało istotna — okazuje się skarbcem, z którego wydobywa się i stare, i nowe. Z jednej strony, upraszcza leksykalność przekazu – a z drugiej, wzmacnia każde pojedyncze słowo ze słownika. Zresztą języki Bliskiego Wschodu znacznie bardziej nadają się do muzyki i śpiewu, aniżeli pustość anglistyki czy rosyjska naduczuciowość słowiańskich melodii.
To właśnie dlatego podzielono języki. „Rozbabelony” język wprowadza dwuznaczności (np. prefix „de”).

Języki współczesne są po prostu zbyt rozdrobnione w niuanse i wieloznaczne, aby przy ich pomocy zajmować się duchowością.

Powracając do analogii ze skamielinami – tutaj rzeczy duże, a raczej – te zasadnicze, mają znaczenie. Sęk tkwi w tym, że ortodoksja ma swój wymiar lingwistyczny. „De”–klaracja nie jest wyklarowaniem w istocie, skoro WAJ+klaracja powinna nią być. Waj=vi=wi – czyli Hebrajska koniunkcja.

No comments:

Post a Comment