Teoretycznie oni próbują „przesterowane” zło zamieniać w dobro. Jako że partie kościelne jak PiS (i często teatralizacyjna Konfa („mniejsza”) czynią to NIEudolnie, niesmak zostaje.
Eksplifikacja-egzemplifikacja: ROLNICTWO – POMIMO ŻE „TO” (spisek korporacji) JEST PRAWDA, TO NIEODPOWIEDNIO PODANA. Jak tak można?? Wszystko ma przyczyny – wracając do kościelnych gruntów PiS, to przecież skutek grzechu połaci społecznych.
PiS czy lewica tylko „data view” na strukturę danych właściwych. Czyli inny „kwant” problemu, a zupełnie inna struktura makroskopowa (morfologia).
Za naiwność się płaci po prostu. Za zaufanie korpo, tak w wymiarze godzin pracy jak i nieświadomstwa klienckiego.
Zamiast się lękać, lepiej szukać STRUKTURY moralnej i filozoficznej polityki.
Wszystko ma czas – znane zdanie. Więc lepiej pomyśleć, co zrobić pomiędzy czasami, no nie?? Uświadamiać, myśleć, szkoda zasadniczo nawet energii na lęk.
—od lęku to nawet Anna Bryłka, ani Jakubiak nie są wolni...
Jednak im więcej świadomości, tym mniej lęku. Limes.
Taka problematyka studium interdyscyplinarne — ani prawica, ani lewica, ani PRZYSTAWKI czy „drivery” jakkolwiek TV.
Ani Magdalena Ogórek, ani Jarosław Kaczyński, ani zdziczała duo-morficznie Marta Czech, ani JKM – żaden & żadna NIE prowadzi studium wielodziedzinowego, kiedy niezbędne.
Ani w ogóle.
To odróżnia każdą przystawkę od prawdziwego polityka czy aktywisty. W przybliżeniu, „Witw” – mat. wtedy i tylko wtedy, gdy (<=>).
Więc po co ględzić i się kłócić komu z lewakiem?! GRZECHY nielekkie po OBU dokładnie stronach. Symetrycznie, po równo!!!
Czech pijaczka i EROZJA, GÓRY KURKA niemoralności. Jak u Stanowskiego, tylko w nieco innym kierunku.
Ogórek moralnie zapewne z odzysku, dość dużo „POLOTU” plotek – modalność charakterystyczna.
— W takich warunkach punktowanie, wymienianie, przemowy „pogadanki” ile to zła jest – cóż dają??
Choćby Fausette nie wiadomo, jak śmieszny...
Żeby PiS w ogóle działał, to musiałby zmądrzeć, /ALE razem z Konfą zwł. mn. i syfem CHAMratów ro*B*aków. /
Jako zaprzężone Korwinem, to tym b. bez sensu modułów politycznych „bakelit” zasadniczy... . PiS, Konfa KP, Braun – język nienawiści jest mocniejszy u ludzi źle oczytanych. I dlatego właśnie, z Braunem nie porozmawiasz o O3, o dyfuzji atm., WSPÓŁCZYNNIKU DYFUZJI AT SPHER. BORDER, ALONG IOR(atm.) OPT. COEFFICIENT HERE, & AT GRADIENTS.
I-w-tym-PiS-leży, razem z ośmiornicami „zestawem narzędziowym”.
Z tym, że najgorsza jest intencja Czech – zarabianie na modzie jest NIEMORALNE – KONFLIKT INTERESÓW. Ukraińskie podejście, płaszczyzna gorsza tak naprawdę niż Panczenko.
M. Czech to w najgorszym sensie, U.S. madonna polskiej polityki.
Skupia i kumuluje teatr Brauna, zaciemniając jeszcze b. kłamstwo jego partii. Poza tym, zło tego świata jest w stereotypach katolików. Magdalena Ogórek (i in.) tylko dostarczają teren do tego.
Oni nie przeskoczą Korwina, choć zakładać zło futurystyczne — to li tylko przeklinać.
Więc, jeśli Korwin się nie wyrzeknie kłamstwa – to oni również tego nie zrobią. To pewien łańcuch przyczyna-skutek.
Zmuszeni do gadania frag. prawdy, mają mniejszą korupcję niż inne stacje telewizyjne. Cała wPolsce24 z odzysku po niemoralnościach?!
Pereira też (podobno) przesadził i zmanipulował coś... Razem ze starszymi o „drugiej młodości” dziadkami (z przypadku?? — to dziadki przypadku...) pasują do siebie.
Ale czy na pewno?
To właśnie dlatego, lepiej przejść bezp. na kan. „Rolnictwo” albo Dżeka.
Intuicją się nawet czuje, jeśli osoba naznaczona PiS'em.
PiS'y gadają w gruncie skrótami, nie rozwijają, nie deskrybują sensu wypowiedzi – i tak poznacie się po Braunie, poznacie się po Czech.
Oni są zbyt mało uporządkowani. Żeby coś wyrazić trzeba to POWTARZAĆ, ale innymi słowami. Nie polegać na frazesach „federaści i pederaści”. Marta Czech hipokrytka – sama stanowi kon+{FEDERACJĘ}. Jedno zdanie „dobre we dnie” na końcu nie zrobi z Polski Czech – por. pewne info nt. Brauna – oni doprawdy zmieniają się jak kameleon... taki PiS per analogiam, niestety.